Reklama

Need for Speed Carbon

Producent: EA Black Box
Wydawca: Electronic Arts
Dystrybutor PL: EA Polska
Rodzaj gry: wyścigi samochodowe
Platforma: PlayStation 2, Xbox, GameCube, Xbox 360, Playstation 3, Wii, PlayStation Portable, Nintendo Dual Screen, PC
Termin wydania: listopad 2006

Można się w tym zakochać. Błyszcząca i rozpędzona do granic możliwości fura, wyjące syreny wozów policyjnych, ekstremalnie trudne warunki jazdy i przeciwnik wściekle walczący o pierwsze miejsce na podium. Właśnie tymi elementami seria "Need For Speed" skradła moje serce, a teraz to wszystko ma się zmienić... Musi się zmienić, jeśli kolejna i najnowsza część ponownie chce zdobyć kolejne rzesze fanów.

Nowa, ale czy inna?

Najnowszy "Need For Speed", o podtytule "Carbon", aby powtórzyć sukces poprzedników, musi przeżyć mocne przemeblowanie. Wszyscy doskonale znamy politykę firmy Electronic Arts, ale również jej ogromne doświadczenie i umiejętności. Spore zamiłowanie EA do tworzenia kolejnych kontynuacji może trochę martwić, ale mam nadzieję, iż przy tworzeniu najnowszej części kultowej wyścigówki zimny profesjonalizm podda się nieograniczonej, ale i fachowej wyobraźni. Oceńmy zatem postępy i efekty prac nad nadchodzącym wielkimi krokami "Need For Speed Carbon".

Inna, ale czy na pewno nowa?

Zmian rzeczywiście będzie sporo - to na pewno ucieszy większość z Was. Ulepszenia obejmą na szczęście nie tylko samą oprawę A/V, ale także wiele mechanizmów, które zdążyliśmy polubić i przyswoić.

Po pierwsze "free roaming" otrzyma o wiele większe znaczenie, niż miało to miejsce w poprzednich częściach. Jeżdżąc po mieście nie będziemy jedynie szukać lepszych sklepów, zaczepki ze strony gliniarzy i ew. poznawać ukryte miejscówki. Teraz będziemy musieli odnaleźć konkurencyjny gang i wyzwać go na pojedynkę. Tylko wygrane z każdym z jego członków, a następnie z samym bossem przeciwnej ekipy pozwolą nam na zajęcie określonego terenu. Co za tym idzie - im lepszą, posiadającą większe wpływy grupę wyślemy na "wcześniejszą emeryturę", tym ciekawsze i lepiej wyposażone sklepy będą na nas czekać. Fajny i ciekawy to pomysł, dzięki któremu skupimy się nie tylko na samej walce podczas wyścigu, ale także na doborze przeciwnika i korzyści, jakie może odnieść ewentualne wyeliminowanie go z gry.

Warsztaty to nie wszystko, co zyskamy pokonując wrogi gang w "Need For Speed Carbon". Również, zależnie od klasy i charakteru okolicy, będą na nas czekać żądni wrażeń kierowcy, których będziemy mogli wcielić do naszego zespołu. Co nam to da? Lepsi doradcy w sprawie tuningu, niższe ceny w sklepach, dostęp do atrakcyjniejszych części, ale także i pomoc w czasie właściwych zmagań.

Nowy "Need For Speed Carbon" szykuje dla nas sporą rewolucję w swoim gatunku. Otóż do dyspozycji oddanych nam zostanie kilka slotów, miejsc w gangu, w których będziemy mogli umieścić nie tylko wyżej wymienionych mechaników. Chętnych, aby wstąpić do naszego klubu zmotoryzowanych gangsterów, będzie naprawdę sporo, a podzieleni będą na prezentowaną przez siebie profesję, umiejętności i styl jazdy. I tak np. "Pathfinder" to koleś, który w czasie wyścigu będzie prowadził Was jak najbardziej efektywną i prostą drogą, natomiast "Blocker" dzięki agresywnej jeździe zrobi nam trochę więcej miejsca na trasie...

Każdy z tych pomagierów będzie mógł być wykorzystany w czasie wyścigu kilkukrotnie, a ich umiejętności i doświadczenie będą stale rosły, co zobrazowane zostanie przez liczne statystyki i gwiazdki. Oczywiście po raz kolejny najważniejsze będą nasze zdolności, ale równocześnie po raz pierwszy w całej serii walczyć nie będziemy sami.

Inna sprawa to możliwość tworzenia własnych i indywidualnych gadżetów do naszego autka. Nie będziemy już musieli po raz kolejny kupować tych samych spojlerów, felg lub zderzaków, jakie mają inni. Teraz, dzięki rozbudowanemu edytorowi, sami wyrzeźbimy i dopieścimy nasze wymarzone cztery kółka. Charakterystyczne, oddające nasz styl i temperament staną się jeszcze piękniejsze i wyraźniejsze. Brawo!

Następna kwestia to trasy i miejscówki, w jakich będziemy walczyć o prestiż i kasę. Oprócz kolejnej i efektownej metropolii czekać będą na nas przeróżnej maści pustkowia i kaniony. Dlaczego? Oprócz chęci urozmaicenia nam rozgrywki, twórcy gry poszli wyraźnie postępującą modą przenoszenia nielegalnych wyścigów na tereny bezimiennych wiosek. Zmęczenie natrętną policją? Być może...

Ostatnią podaną na razie nowością będzie podział dostępnych wyścigów na klasy samochodów. Niczym w serii "Gran Turismo" weźmiemy udział w zmaganiach specjalnie przygotowanych dla jeepów, ścigaczy, albo klasyków i fur tuningowanych. Fajną sprawą jest fakt, iż w każdym wyścigu możemy wziąć tak naprawdę udział niezależnie, jakie autko posiadamy. Po prostu na jednych będzie nam się wiodło lepiej, na drugich gorzej. Dlaczego? Trudno będzie wygrać takim Gallardo na wyboistych piaskach...

Nowy, inny, ale czy lepszy?

O tym przekonamy się pod koniec roku. Na pewno seria musi iść w kierunku mocnych i odważnych zmian. Powoli, mimo sporego sukcesu, tytuł popada w dosyć spory kryzys i jeśli najnowsza część nie pokaże potencjału, jakim zawsze szczycił się "Need For Speed", gra prawdopodobnie nie osiągnie pozytywnego rozgłosu. Na pewno cieszy wprowadzenie pomocników, gangów, którymi będziemy w małym stopniu zarządzać, jeszcze bardziej rozbudowanego terenu czy możliwości tworzenia od podstaw wyglądu naszego autka. Martwi mnie tylko jedna rzecz. Czy rzeczywiście Electronic Arts odważy się na tak spore zmiany i bez obaw odda nam świeży i odmienny od innych części tytuł? Zrezygnuje z liniowej i ograniczonej rozgrywki, doda elementy rozwoju postaci i uczyni z tego klimatyczny i spójny produkt? Poczekamy, zobaczymy...

AFrO

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje