Reklama

Młot na małych graczy...

Odkąd gry wideo z salonów arcade przeniosły się pod strzechy, na rynku elektronicznej rozrywki zmieniło się niemalże wszystko - technologia, najpopularniejsze gatunki gier, krąg odbiorców... Jedno pozostało niezmienione: grające na konsoli dzieci zawsze negocjują z rodzicami czas zakończenia zabawy. Dla dorosłych jest to sytuacja kłopotliwa i irytująca, dlatego firma Card Access postanowiła wyręczyć ich urządzeniem Time-Scout Monitor.



Limitowanie dostępu do takich rozrywek staje się coraz poważniejszym problemem wychowawczym. Pochłonięte grą dzieci nie zawsze rezygnują z zabawy w terminie, w którym obiecały zająć się zadaniem domowym lub innymi obowiązkami. Surowa interwencja rodziców prowadzi z kolei do kłótni, podczas których nierzadko dorośli występują jako pozbawione uczuć monstra, które nie potrafią zrozumieć swoich pociech. Konstruktorzy z Card Acces zauważyli ten problem i postanowili stworzyć produkt, który zapewni rodzicom więcej spokoju i uwolni ich z podejmowania trudnych decyzji.

Reklama



Time-Scout Monitor to programowalna przejściówka pomiędzy gniazdkiem elektrycznym a konsolą. Jest ona wyposażona w czytnik na karty z zapisanym kodem dostępu. Rodzice mogą programować karty w trybie dziennym, tygodniowym lub miesięcznym, zapisując na nich godziny w których Time-Scout Monitor przepuszcza prąd. Na 15 minut, 5 minut i minutę przed końcem czasu, urządzenie ostrzega o tym sygnałem dźwiękowym, pozwalając np. na zapisanie stanu gry. Urządzenie jest oczywiście uniwersalne - jego zastosowanie nie ogranicza się do konsol, wszak można zablokować także gniazdka do których podłącza się komputer czy telewizor. Za święty spokój rodzice muszą zapłacić 70 USD. Obsługa urządzenia jest podobno niezwykle prosta - wszak poproszenie dziecka o pomoc byłoby i nietaktowne, i ryzykowne...



(4D)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy