Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Eye Toy: Kinetic

Producent: In-House
Wydawca: Sony Computer Entertainment
Dystrybutor PL: Sony Poland
Gatunek: zręcznościowa
Data wydania PL: 1 lutego 2005
Cena detaliczna: 179 PLN
Ocena: 7/10

"Chcesz wiedzieć jak będą wyglądać i na czym będą polegać gry przyszłości? Poznać plany programistów na najbliższe tysiąclecie? Rzeczywistość tak przez nas wyczekiwaną i wymarzoną - kiedy nie będą nam już potrzebne do grania żadne kable, pady czy piloty. Tylko my, nasze ciało i wirtualna rzeczywistość..."

Eye Toy

Na początek wyjaśnię niewtajemniczonym, na czym polega najnowsza technika Eye Toy. Otóż podłączamy do naszej konsolki małą kamerkę, ustawiamy ją na lub pod telewizorem, poprawiamy ostrość, oświetlenie i już. Jesteśmy podłączeni. Zapomnij o chwytaniu za pada lub stojącą w kącie kierownicę. Teraz za pomocą własnych dłoni, stóp i palców będziesz mógł zagrać w przygotowaną specjalnie do tego rodzaju zabawy grę.

Głupota?

Może nie powinienem tego pisać, ale po raz pierwszy tak naprawdę przyszło mi na własnej skórze poznać "kosmiczną - technologię" Sony. Oczywiście jak z wielu z Was, widziałem już wcześniej dziwnie skaczących jegomości przed telewizorami w wielkich domach handlowych, ale co najwyżej z dziennikarskiej ciekawości podchodziłem ocenić i w rezultacie wyśmiać najnowszy sposób zabawy. Grupa dziwnie poruszających się ludzi przed wyświetlaczem ekranu, starających się złapać jakąś dziwną kulkę na ekranie. Śmiech i basta, poszedłem dalej zwiedzać półki sklepowe. Teraz jest inaczej, muszę napisać recenzję - i jak wielu mi podobnych - nie bardzo wiedziałem o co będzie chodzić...

Kinetic

Na początku naszym oczom ukazuje się zabawne intro, które objaśnia, co i jak mamy ustawić. Dowiadujemy się jak ma stać telewizor, kamera, jak wszystko podłączyć i samemu się ustawić. Przyznaję - filmik nie tylko sprawnie wprowadza nas w realia "Eye Toy", ale również rozśmiesza i zachęca do dalszego obcowania z najnowszym produktem Sony.

W meandry najnowszego "Eye Toy" wprowadza nas para wirtualnych trenerów, którzy bazują na wiedzy prawdziwych specjalistów z ekipy Nike. Ludzi nie tylko produkujących świetny sprzęt sportowy, ale przygotowujący jedne z najlepszych i najskuteczniejszych zestawów ćwiczeń na świecie. Wirtualna sala fitness? Tak można to określić.

Kiedy już przebrniemy w dość obszerne wprowadzenie, naszym oczom ukazuje się spore, ale bardzo przejrzyste menu. Mamy sekcję walki, gdzie w dynamiczny sposób trenujemy refleks, celność i ogólną koordynację ruchową. Uderzamy w latające kule, unikamy ciosów lub niszczymy odpowiednie elementy. Dalej mamy swoistą sekcję Tai-Chi - płynna i uspokajająca praca nad własnym ciałem. Musimy między innymi przenosić jakieś przedmioty, poruszać się w określony sposób itd. Ostatnią jest seria ćwiczeń pozwalających nam lepiej rozciągnąć i przygotować nas do bardziej wymagających i złożonych ewolucji.

Czas przyjrzeć się bliżej poszczególnym elementom. Weźmy np. Zone Tone. Dzięki tej serii ćwiczeń możemy wypracować sobie poszczególne partie mięśni. Rozbudować "kaloryfer", mięśnie dwugłowe, itd. Są nawet ćwiczenia w pozycji leżącej, kamera dzięki dołączonej do gry specjalnej soczewce, ma o wiele szerszy kąt widzenia, więc bez problemu rejestruje nawet nasze "podłogowe" ewolucje.

Dość mile mnie zaskoczyła, a później zachęciła do wspólnej zabawy z kamerką Sony próba domowego Tai-Chi. Wytrzymać w bezruchu przez kilka minut - oczywiście w jakiejś trudnej pozycji - przesunąć jakiś przedmiot, tak jak pokazała nam wcześniej konsola, lub w odpowiednim momencie dotykać wyznaczonymi przez konsolę partiami ciała, elementów pojawiających się na ekranie. Po kilku godzinach zabawy czułem się o wiele bardziej zrelaksowany i wypoczęty.

Mój osobisty trener

To najważniejszy element "Eye Toy Kinetic". Najpierw odpowiadasz na zadawane przez konsolę pytania: wiek, płeć, waga, wzrost, Twoje zaawansowanie w ćwiczeniach, kamera robi Ci nawet Twoje zdjęcie do profilu... Po tych wszystkich czynnościach konsola, Twój prywatny trener, układa plan ćwiczeń trwający całe dwanaście tygodni! Trzy treningi w ciągu siedmiu dni. Każdy składający się z sesji rozgrzewającej, trzech ćwiczeń oraz zestawu pomagającego ochłonąć po treningu. Dodatkowo każdy z treningów możemy odbyć w wybranej przez siebie lokacji. Dojo, park czy sala treningowa.

Oczywiście nie było by to niczego warte, gdyby nie późniejsze wykresy i specjalne tabelki pokazujące nasz wzrost umiejętności oraz kondycji. Możemy sprawdzić pracę naszego serca, ale jak to działa, pozostawiam Wam do odkrycia...

Technicznie

Od strony graficznej "Eye Toy Kinetic" wygląda przeciętnie. Trenerzy wyglądają dość kiepsko, a wszelkie obiekty czy pomieszczenia nie powalają na kolana. Nie zmienia to jednak faktu, iż nie przeszkadza nam to w czerpaniu przyjemności, a przede wszystkim korzyści z ćwiczeń i pracy z wirtualnym trenerem.

Podobnie oprawa dźwiękowa kuleje w prawie każdym aspekcie. Lepiej odpalić jakąś własną ścieżkę muzyczną na komputerze lub wieży, skupiając się już tylko na podnoszeniu własnej krzepy.

Z karata raz

Z pewnością nowy produkt Sony to nie gra, a poważny projekt, mający zadbać nie tylko o nasze portfele, oczy i wolny czas, ale przede wszystkim o zdrowie. Pracując razem z "Kineticiem" osiągniemy o wiele więcej niż przy "pustych" porannych rozgrzewkach telewizyjnych trenerów. Tutaj rzeczywiście każdy nasz ruch jest rejestrowany przez kamerę-trenera i omawiany w poszczególnych aspektach. Czy dość wysoko podnieśliśmy nogę, czy odpowiednią ilość razy powtórzyliśmy dane ćwiczenie, czy nasze osiągnięcia ulegają poprawie - mamy własnego, pełnoprawnego trenera. Wiem, brzmi to zbyt pięknie, ale kiedy nawet mój guru Taekwon-do zaznajomił się bliżej z najnowszym "Eye Toyem" stwierdził, że to świetny sposób na zimową rozgrzewkę przez treningiem. Teraz, kiedy jeszcze na dworze dominuje dodatnia temperatura, owszem - lepiej pobiegać lub wyjść na rower. Niemniej jednak kiedy nadejdą zimowe wieczory lub poranki, warto odpalić "Eye Toy: Kinetic" i poprawić własną kondycję. Zapewniam Was - będziecie pod czujnym okiem specjalistów!

AFrO

Dowiedz się więcej na temat: dystrybutor | kamera | zabawy | wydawca | Dr House | Sony

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje