Trent Reznor o Doomie: czułem jedność z tym, co chciałem osiągnąć muzyką

Trent Reznor w ciemnym garniturze, czarnej koszuli i granatowym krawacie na tle logo The New York Times.
Trent ReznorMichael LoccisanoAFP

W skrócie

  • QuakeCon rozpoczął świętowanie 30-lecia marki Quake, które obejmuje wydanie nowego dodatku do gry zawierającego 19 zupełnie nowych map dla wszystkich graczy.
  • Trent Reznor, autor muzyki do Quake'a, przyznał, że praca nad dźwiękami do produkcji id Software była jednym z najważniejszych doświadczeń w jego dotychczasowej karierze.
  • Z okazji rocznicy przygotowano specjalną ofertę produktów tematycznych, w tym odzież, winylową wersję ścieżki dźwiękowej oraz inne gadżety związane z Nine Inch Nails.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Kiedy po raz pierwszy trafiłem na Wolfensteina, wydawał mi się czymś niemożliwym. Nie było czegoś podobnego. To była radykalna zmiana w porównaniu do tego, co znałem jako gry wideo. Od razu kupiłem PC tylko po to, by w niego zagrać.
Potem pojawił się Doom i to było jak eksplozja. Był nie tylko technologicznie bardziej zaawansowany, ale nie miał sobie równych. Jakby w produkcję nie był zaangażowany nikt dorosły, nikt się nie sprzeciwiał pomysłom, był wolny i to było fantastyczne. W pewnym sensie czułem w nim jedność z tym, co chciałem osiągnąć muzyką przez deformowanie rzeczy i próbę wyrażenia siebie. Naprawdę czułem z nim więź. Spotkałem się z chłopakami z id Software i od razu wypaliło, staliśmy się przyjaciółmi i jestem wdzięczny, że stałem się częścią zespołu pracującego nad muzyką i efektami dźwiękowymi do Quake’a. Ze wszystkich rzeczy, które robiłem w karierze, jestem niewiarygodnie wdzięczny właśnie za to, myślę, że gra do dziś daje radę.

Zobacz również:

Expeditions: Samurai - trailer zapowiadający gręmateriały prasowe
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?