W skrócie
- QuakeCon rozpoczął świętowanie 30-lecia marki Quake, które obejmuje wydanie nowego dodatku do gry zawierającego 19 zupełnie nowych map dla wszystkich graczy.
- Trent Reznor, autor muzyki do Quake'a, przyznał, że praca nad dźwiękami do produkcji id Software była jednym z najważniejszych doświadczeń w jego dotychczasowej karierze.
- Z okazji rocznicy przygotowano specjalną ofertę produktów tematycznych, w tym odzież, winylową wersję ścieżki dźwiękowej oraz inne gadżety związane z Nine Inch Nails.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Młodsi gracze muszą wiedzieć, że te 30 lat temu współpraca znanego muzyka z twórcami gier była olbrzymim wydarzeniem. Industrialne brzmienia Reznora idealnie wpasowało się w brudne, mroczne klimaty Quake'a, co razem tworzyło znacznie lepszą mieszankę niż thrash metal w formacie MIDI w Doomie. Jednak wspomnienia Reznora nie sięgają jedynie pracy nad Quake:
Kiedy po raz pierwszy trafiłem na Wolfensteina, wydawał mi się czymś niemożliwym. Nie było czegoś podobnego. To była radykalna zmiana w porównaniu do tego, co znałem jako gry wideo. Od razu kupiłem PC tylko po to, by w niego zagrać.
Jednak to Doom był tym, co przyciągnęło go na stałe:
Potem pojawił się Doom i to było jak eksplozja. Był nie tylko technologicznie bardziej zaawansowany, ale nie miał sobie równych. Jakby w produkcję nie był zaangażowany nikt dorosły, nikt się nie sprzeciwiał pomysłom, był wolny i to było fantastyczne. W pewnym sensie czułem w nim jedność z tym, co chciałem osiągnąć muzyką przez deformowanie rzeczy i próbę wyrażenia siebie. Naprawdę czułem z nim więź. Spotkałem się z chłopakami z id Software i od razu wypaliło, staliśmy się przyjaciółmi i jestem wdzięczny, że stałem się częścią zespołu pracującego nad muzyką i efektami dźwiękowymi do Quake’a. Ze wszystkich rzeczy, które robiłem w karierze, jestem niewiarygodnie wdzięczny właśnie za to, myślę, że gra do dziś daje radę.
Co ciekawe, do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy Reznor pojawi się na QuakeConie - do tej pory prowadził raczej taktykę dystansowania się od gry i jej ścieżki dźwiękowej. Dobrze jednak, że do tego doszło i mogliśmy usłyszeć jego zakulisowe opowieści o tym, jakie są analogie między Doomem a jego własną twórczością z tamtego okresu, jak również przypomnienie, że ta, umówmy się - dzisiaj już archaicznie wyglądająca gra - wtedy wydawała się absolutnie przerażająca i jawiła się jako technologiczny majstersztyk.
Nowy poziom to nie jedyny element nowości w ramach 30. urodzin gry. Dla fanów Reznora i Nine Inch Nails przewidziano zestaw tematycznych akcesoriów. Pudełko na amunicję (tak.. po prostu pudełko za 30 dolarów), t-shirt, breloczek, bluzę z kapturem oraz wydaną na winylu wersję ścieżki dźwiękowej z gry. Wszystko jest dość drogie (szczególnie to pudełko), ale okrągłe urodziny tak kultowej gry nie dzieją się codziennie.











