Wszystko wydarzyło się spontanicznie. Jak widać na klipie udostępnionym na platformie X przez użytkownika TheWitnessedBoy, podczas jednego z ostatnich koncertów Perry zauważyła prośbę fana. Zamiast ją zignorować, podjęła wyzwanie. Ku zdumieniu tysięcy osób, z idealnym akcentem zaśpiewała w nonsensownym języku Simów refren swojego przeboju z 2011 roku. Całość trwała kilkadziesiąt sekund, ale wystarczyła, by internet oszalał. Media, w tym branżowy serwis Kotaku, natychmiast podchwyciły temat.
Powrót do Simowego świata
Aby zrozumieć skalę tego wydarzenia, musimy cofnąć się do 2012 roku. Wtedy Electronic Arts, wydawca serii The Sims, nawiązał szeroko zakrojoną współpracę z Katy Perry w ramach promocji dodatku The Sims 3: Zostań Gwiazdą. Piosenkarka nie tylko użyczyła swojego wizerunku, ale stała się centralną postacią całej kampanii. Na rynku pojawiła się nawet specjalna Edycja Kolekcjonerska "Katy Perry", która zawierała dodatkowe obiekty, ubrania i, co najważniejsze, nagrany specjalnie na potrzeby gry simlishowy cover "Last Friday Night".
W tamtym okresie mariaż wielkiej gwiazdy pop z grą wideo był wydarzeniem na ogromną skalę. Perry pojawiała się w materiałach promocyjnych, a jej awatar był nieodłącznym elementem rozszerzenia. Ostatnie spontaniczne wykonanie pokazuje, jak bardzo tamta współpraca zapadła w pamięć nie tylko graczom, ale i samej artystce. To wyraźne mrugnięcie okiem do tych, którzy pamiętają czasy jej "simowej" kariery.
Tradycja, która wciąż żyje
Katy Perry nie jest jedyną gwiazdą, która podjęła się nagrania swojego utworu w języku Simlish. Przez lata "Elektronicy" uczynili z tego swoisty znak rozpoznawczy i potężne narzędzie marketingowe. Lista artystów, którzy przetłumaczyli swoje hity na potrzeby Simów, jest imponująca i obejmuje największe nazwiska światowej sceny muzycznej. W grach z serii mogliśmy usłyszeć simlishowe wersje piosenek takich zespołów i wykonawców jak Florence + The Machine, My Chemical Romance, Paramore, Depeche Mode, Lily Allen czy Carly Rae Jepsen.
Tradycja ta jest kontynuowana. Stosunkowo niedawno artystka FKA Twigs również nagrała swój utwór na potrzeby jednego z nowszych dodatków do The Sims 4. Zapraszanie znanych muzyków do nagrań w simlish to genialne posunięcie. Z jednej strony uwiarygadnia świat gry, a z drugiej stanowi potężny wabik na fanów danego artysty, którzy często po raz pierwszy stykają się z serią właśnie dzięki takiej kolaboracji. To most łączący dwa pozornie odległe światy - muzyki pop i gier wideo.
Co z The Sims 5?
Niespodziewany występ Katy Perry ożywił dyskusje nie tylko o przeszłości, ale i o przyszłości marki. Fani od lat wyczekują zapowiedzi The Sims 5, pełnoprawnej kontynuacji, która przeniosłaby serię na zupełnie nowy poziom technologiczny. Jednak ostatnie komunikaty ze strony Electronic Arts studzą te nadzieje. Przedstawiciele firmy stwierdzili niedawno, że sprzedali tak dużo dodatków i pakietów do The Sims 4, że tworzenie The Sims 5 jest obecnie po prostu nieopłacalne.
To szczere, choć dla wielu bolesne, postawienie sprawy. The Sims 4, pomimo ośmiu lat na karku, wciąż jest kurą znoszącą złote jaja. Gra, oparta na modelu biznesowym z dziesiątkami płatnych DLC, generuje ogromne przychody. Stworzenie od zera nowej odsłony to gigantyczna inwestycja i ogromne ryzyko. "Elektronicy" obawiają się, że nowa gra mogłaby nie powtórzyć finansowego sukcesu swojej poprzedniczki, a gracze, którzy wydali setki dolarów na dodatki, niechętnie porzuciliby swoją kolekcję.
Project Rene, czyli nowa era
Zamiast tradycyjnej "piątki", EA planuje coś zupełnie innego. Przyszłością serii ma być tak zwany Project Rene. Z dotychczasowych zapowiedzi wynika, że nie będzie to klasyczna kontynuacja, a raczej platforma nowej generacji. Ma ona umożliwić grę na różnych urządzeniach i płynne przełączanie się między nimi. Kluczowym elementem ma być również aspekt społecznościowy i wspólne tworzenie. Gra ma być częściowo darmowa, co wskazuje na model free-to-play z mikropłatnościami, podobny do tego, który z sukcesem funkcjonuje w grach takich jak Fortnite czy Roblox.










