Wznowienie mangi w 2021 roku zawierało nowe przesłanie, które ostrzegało przed "prawdziwą katastrofą, która nadejdzie w lipcu 2025 roku".
Ten zapis wystarczył, by wywołać masową histerię, która dotarła także poza granice Kraju Kwitnącej Wiśni.
Jeden kadr = setki odwołanych podróży
W lipcu 2025 roku japońskie lotniska i chińskie linie lotnicze zmierzyły się z niespotykaną falą odwołanych lotów - nie z powodu pogody, ani awarii, ale z powodu… "komiksu".
W wyniku plotek związanych z nadchodzącym kataklizmem, które oparte zostały na informacjach zawartych w mandze "Watashi ga Mita Mirai" autorstwa Ryo Tatsuki, powietrzni przewoźnicy, jak m.in. Greater Bay Airlines, zmuszeni zostali do ograniczenia lotów z Hongkongu. Zaczęło się niewinnie od pojedynczych rezygnacji przez przesądnych pasażerów, a skończyło na masowych anulacjach przez całe biura podróży.

Serena Peng, 30-letnia turystka z Seattle, która przyleciała do Tokio, w rozmowie z redakcją "Dawn.com" przyznała, że początkowo próbowała odwieść męża od podróży do Japonii po tym, jak natrafiła na spekulacje w mediach społecznościowych.
Teraz już się szczególnie nie martwię, ale wcześniej byłam zaniepokojona
Nie pomogły zapewnienia ze stron instytucji naukowych, jak np. ze strony Japońskiej Agencji Meteorologicznej, która wielokrotnie powtarzała, że przewidywane w mandze terminy trzęsień ziemi nie mogą mieć żadnego potwierdzenia w rzeczywistości, bo jest to po prostu niewykonalne.
Nie należy ulegać informacjom o katastrofach, które wskazują konkretną datę. Zdecydowanie odradzamy podejmowanie nieracjonalnych decyzji pod wpływem strachu
Naoya Sekiya, ekspert z Uniwersytetu Tokijskiego specjalizujący się w badaniach nad informacjami dotyczącymi katastrof, podkreślił, że żadna przepowiednia nie ma podstaw naukowych.
Przepowiednie dotyczące czasu wystąpienia trzęsień ziemi nie mają żadnych podstaw naukowych. Jeśli dojdzie do wstrząsu w lipcu, będzie to czysty przypadek. Wierzenie w plotki jest nierozsądne, kluczowe jest założenie, że trzęsienie ziemi może wystąpić w dowolnym miejscu i w dowolnym czasie
Jednak strach okazał się silniejszy. Fala lęku dosłownie zatopiła wszelkie głosy rozsądku.

Strach ma wielkie… straty
Według informacji podanych przez redakcję "Asianews.net", tylko w maju 2025 roku liczba turystów z Hongkongu spadła o 11 procent w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Jednak to były bardzo ostrożne szacunki - niektóre biura podróży, jak m.in. EGL Tours z siedzibą w Hong Kongu, informowały w rozmowie z redakcją "Dawn.com, że ruch do Japonii zmniejszył się nawet o połowę.
Plotki miały istotny wpływ. Tylko dzięki zniżkom i wprowadzeniu ubezpieczenia od trzęsień ziemi udało się zapobiec całkowitemu załamaniu ruchu turystycznego do Japonii
W poszczególnych regionach Japonii liczba turystów spadła do tego stopnia, że lokalne władze zaczęły występować z inicjatywą negocjacyjną, która miałaby na celu przekonanie przewoźnika do przywrócenia większej częstotliwości kursów.
Bezpodstawne plotki z mediów społecznościowych szkodzą turystyce
Sytuacja niestety, nie wygląda ciekawie, ale jest przykładem na to, jak łatwo w dobie internetu fikcyjne informacje są w stanie zdominować i wpłynąć na decyzyjność ludzi.
Ludzie tracą motywację do podróżowania do Japonii. Skutki są nieuniknione
Prawda jest gdzieś tam
Oczywiście na zmiany planów turystycznych nałożyło się kilka istotnych kwestii - nie chodziło wyłącznie o katastrofę z 2011 roku i sugestywną symbolikę z mangi, ale także wzmożoną aktywność sejsmiczną, jaką w ostatnim czasie doświadcza Japonia.

Jak zauważyła redakcja "Dawn.com", tylko w okresie między 21 czerwca a 3 lipca 2025 roku, w okolicach archipelagu Tokara (oddalonego o ok. 1,2 tys. km od Tokio), odnotowano ponad tysiąc wstrząsów o intensywności równej lub wyższej pierwszemu poziomowi w skali Shindo (odpowiednik skali Richtera).
W ostatnich 30 dniach na wyspach kilkukrotnie dochodziło do trzęsień przekraczających poziom 5, a raz osiągnęło poziom 6 w japońskiej siedmiostopniowej skali, co zostało sklasyfikowane jako stan utrudniający utrzymanie się na nogach.
Niespełniony sen
Zapowiadany w mandze dzień grozy na szczęście upłynął bez żadnych kataklizmów. Jednak pozostaje pytanie, co z niepewnością, która została "zasiana" w umysłach podróżujących?
Branden Choi, 28-letni mieszkaniec Hongkongu i częsty bywalec Japonii, w rozmowie z redakcją "Dawn.com" przyznał, że przez zapowiedź zawartą w mandze waha się, czy odwiedzać kraj w lipcu lub w sierpniu.
Jeśli to będzie możliwe, przełożę podróż i polecę dopiero we wrześniu
A co na to autorka "sennych pamiętników", która według wierzeń, poza tragicznym tsunami, które nawiedziło Japonięw 2011 roku, zabierając życie ponad 20 tys. mieszkańców, przewidziała także śmierć lidera Queen, trzęsienie ziemi w Kobe w 1995 r., a także katastrofę nuklearną w Fukushimie? Ryo Tatsuki twierdzi, że nie jest prorokiem. Jednak zauważa, że zwiększone zainteresowanie jej mangą ma pozytywne przełożenie na rzeczywistość.
Zainteresowanie tematem odbieram jako wyraz wzrostu świadomości w zakresie gotowości na wypadek katastrof











