W skrócie
- Polybius to debiutancka powieść Collina Armstronga inspirowana prawdziwą miejską legendą z lat 80. o tajemniczym, śmiercionośnym automacie do gier.
- Akcja książki toczy się w 1982 roku w kalifornijskim miasteczku Tasker Bay, które zostaje sparaliżowane przez falę przemocy, paranoi i niewytłumaczalnych halucynacji.
- Książka jest skierowana do fanów twórczości Stephena Kinga, Deana Koontza oraz serialu Stranger Things, którzy cenią klimat grozy osadzony w realiach lat 80.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Andi Winston właśnie rozpoczęła zmianę w obskurnym salonie gier Home Video World w niewielkim nadmorskim miasteczku Tasker Bay w Kalifornii. Ma talent do programowania i marzy o przeprowadzce do Doliny Krzemowej, a kontaktów z innymi woli unikać. Najchętniej spędza czas na naprawianiu automatów. Gdy do salonu trafia tajemnicza, bleeding-edge'owa maszyna z grą "Polybius", spokojne dotąd miejsce zaczyna pękać w szwach od graczy pragnących wypróbować nowy nabytek.
Napięcie w miasteczku narasta już od jakiegoś czasu: nowi deweloperzy windują ceny tak, że koszty życia stają się dla wieloletnich mieszkańców nie do zniesienia. Na domiar złego niemal z dnia na dzień przez Tasker Bay przetacza się coś na kształt epidemii - ludzie doświadczają niewytłumaczalnych napadów gniewu, paranoi i halucynacji. Jakby tego było mało, do wybrzeża zbliża się potężna burza, opady zalewają drogi i odcinają okolicę od świata, a makabryczny akt przemocy pogrąża miasteczko w chaosie. Ani szeryf, ani miejscowa lekarka nie mają pojęcia, co wywołuje tę nagłą przypadłość.
O czym jest książka?
Po kilku zmianach spędzonych na obserwowaniu graczy Andi nabiera przekonania, że dramatyczna sytuacja w miasteczku musi mieć związek z automatem "Polybius". Niechętnie łączy siły z Ro, synem szeryfa i wspólnie podejmują desperacką próbę powstrzymania zagadkowej fali przemocy, zanim ogarnie ona całe Tasker Bay. Wkrótce jednak i jedno z nich zaczyna odczuwać dziwne skutki uboczne kontaktu z grą. Czy ktokolwiek zdąży przybyć im na ratunek?
To debiutancka powieść Collina Armstronga - scenarzysty i producenta z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem w branży rozrywkowej - inspirowana krążącą od lat 80. miejską legendą o tajemniczej, rzekomo śmiercionośnej grze arcade. Armstrong łączy zjawiskowo odtworzony klimat epoki (zimnowojenna nieufność wobec władzy, kultura salonów gier, muzyka i moda tamtych lat) z narastającym, dobrze skonstruowanym horrorem i wiarygodnie napisanymi młodymi bohaterami.
Co warto wiedzieć?
"Polybius" to inspirowany prawdziwą miejską legendą powieściowy debiut Collina Armstronga, scenarzysty i producenta filmowego (pracował m.in. dla 20th Century Fox Television, ABC Family, Bleecker Street, Viaplay, Discovery i LA Times Studios).
Akcja rozgrywa się w 1982 roku w nadmorskim Tasker Bay w Kalifornii, gdzie tajemniczy automat do gier wywołuje wśród mieszkańców falę gniewu, paranoi i halucynacji.
Powieść czerpie z prawdziwej miejskiej legendy o grze "Polybius", krążącej w internecie od lat - rzekomo wywoływała ona u graczy koszmary, ataki paniki, a nawet zaginięcia.
Książkę poleca Richard Chizmar, a krytycy porównują ją do twórczości Stephena Kinga, Deana Koontza oraz serialu "Stranger Things".
Armstrong, na co dzień scenarzysta i producent, buduje napięcie w niezwykle filmowym stylu. Recenzenci podkreślają wciągającą, dynamiczną narrację i mocno zarysowanych bohaterów.
Dla kogo?
Dla czytelników Stephena Kinga i Deana Koontza, fanów serialu "Stranger Things" oraz horroru osadzonego w realiach małego miasteczka. Dla wszystkich, którzy lubią nostalgiczne klimaty lat 80.: salony gier, kasety VHS, zimnowojenną nieufność wobec władzy - oraz historie, w których niewinna rozrywka okazuje się śmiertelnym zagrożeniem.
Podsumowanie
Co się dzieje, gdy najnowszy hit salonu gier zaczyna dosłownie zatruwać umysły graczy? Dlaczego mieszkańcy Tasker Bay z dnia na dzień tracą nad sobą kontrolę? I czy Andi oraz Ro zdążą powstrzymać falę przemocy, zanim sami padną jej ofiarą? "Polybius" Collina Armstronga to mrożący krew w żyłach debiut, w którym nostalgia za kulturą lat 80. spotyka się z narastającym, dobrze skonstruowanym horrorem - i pytaniem, ile jesteśmy w stanie poświęcić dla dobrej gry.












