W skrócie
- 37. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi odbył się w dniach 19-20 września 2026 roku, goszcząc blisko 250 wystawców w Atlas Arenie oraz Sport Arenie.
- Wydarzenie uświetniły spotkania z legendarnymi twórcami komiksów, w tym Johnem Romitą Jr. oraz Mikiem Perkinsem, a także około 140 prelekcji o różnorodnej tematyce.
- Sport Arena zapewniła dostęp do blisko 200 stanowisk free2play, strefy retro, turniejów esportowych oraz Games Roomu z ponad 500 dostępnymi grami planszowymi.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Spis treści:
- Spotkania z artystami
- Kto wyjechał z nagrodami
- Sport Arena, czyli Arena Gier
- Podsumowanie
Dwie główne lokalizacje na festiwalowej mapie to Atlas Arena oraz sąsiadująca z nią Sport Arena. W Atlas Arenie zwiedzający mogli się zapoznać z nowinkami komiksowymi, spotkać się z popularnymi autorami i kupić ciekawe pozycje na komiksowej giełdzie. Na płycie głównej Areny oraz okalającym ją tak zwanym Ringu znalazło się miejsce dla blisko 250 wystawców - przedstawicieli wydawnictw oraz prywatnych kolekcjonerów, wyprzedających elementy swojej kolekcji. Oprócz nich, część płyty Areny zajmowała scena, na której rozgrywano finały turnieju League of Legends - Rift Legends. Nie była to jednak jedyna atrakcja dla fanów LoL-a, bo w jednej z sal konferencyjnych Areny rozgrywano turniej Riftbound - karcianki związanej swoim lore ze światem LoL-a. W turnieju Rift Legends najlepsza okazała się ekipa Bomba, która w finałowym starciu pokonała Forsaken i wyjechała z Łodzi z kwotą 4,5 tysiąca euro. Kolejne miejsca zajęły ekipy LODIS i devils.one.

Spotkania z artystami
Największym magnesem był John Romita Jr. - amerykański rysownik urodzony w 1956 roku w Nowym Jorku, syn legendarnego twórcy Marvela Johna Romity Seniora, który przez niemal cztery dekady kariery pracował przy "The Amazing Spider-Man", "Daredevil" i "Uncanny X-Men", a współtworzył też "Kick-Assa". Na jego sesje autografów organizatorzy przewidzieli godzinne bloki - po jednym każdego dnia. Kolejnym artystą przez wielkie A był Mike Perkins, rysownik "Kapitana Ameryki", 31-zeszytowej adaptacji "Bastionu" Stephena Kinga i nagradzanego "Bat-Mana: First Knight".
Europa też miała się czym pochwalić. Riff Reb's, autor "Wilka morskiego", promował w Łodzi premierowy "Kaftan bezpieczeństwa". Na targach można było spotkać również Jessego Lonergana, autora nominowanej do Eisnera "Hedry" oraz "Drome" (w polskim wydaniu "Drom"), które w 2026 roku otrzymało trzy nominacje do tej nagrody. Do Łodzi przyjechali także Belg Miel Vandepitte (autor "Dystopolis"), oraz portugalski duet Ricardo Cabral i Osvaldo Medina.

W salach konferencyjnych Areny odbywały się spotkania i prelekcje, nie tylko o tematyce komiksowej. Można było m.in. wysłuchać prelekcji na temat procesu powstawania figurek, o tym w jakich dziełach popkultury nawiązywano do kultowej animacji "Reksio" oraz o tym, co działo się w świecie Wiedźmina w ciągu 40 lat, jakie minęły od jego "urodzin". Łącznie takich prelekcji w czasie całego weekendu było ok. 140. Osobną ścieżkę dostali gracze - w salach F i G na scenę wjechały podcasty ("Stary Gracz", "MKwadrat", wspólny "Grysław x Loading Next"), a Krzysztof "NRGeek" Micielski opowiadał o superbohaterskich CRAP-ach.
Ciekawostka dla graczy: identyfikację wizualną tegorocznej edycji stworzył Rafał Gosieniecki - art director mieszkający w Tokio, który pracował dla Grasshopper Manufacture, Game Freak, Square Enix i Konami, m.in. przy serii Pokémon i Final Fantasy VII Remake.

Kto wyjechał z nagrodami
Podczas festiwalowej gali rozdano sporo wyróżnień. W konkursie KOMIKSUSY najlepszym polskim komiksem roku został "Sezon spadających gwiazd" Marcina Podolca, w kategorii dziecięco-młodzieżowej wygrała "Ancymonstra" Łukasza Mazura i Ewy Betlewskiej, a debiutem roku okrzyknięto "To był najlepszy koniec świata" Natalii Legutko - wszystkie trzy nakładem Kultury Gniewu. Nagrodę translatorską im. Sophie Castille otrzymał Piotr Paczkowski za przekład ze szwedzkiego "Naturalnej komedii".
Grand Prix konkursu na projekt albumu powędrowało do Anny Myszkowskiej za "Przed wschodem", a konkurs im. Zbigniewa Lengrena na pasek komiksowy wygrali Roman Gajewski i Łukasz Bogacz za pracę "Kaziu". Wydawcą roku zostało Lost in Time, a Doktorat Humoris Causa im. Papcia Chmiela za zasługi dla polskiego komiksu odebrał Michał Traczyk.

Przez cały weekend trwała również akcja na rzecz hospicjum Łupkowa - goście festiwalu stworzyli własne dzieła graficzne, interpretujące postaci Spider-Mana oraz bohaterów komiksów Tadeusza Baranowskiego (autora m.in. komiksów ze Smokiem Diplodokiem). Każdy chętny mógł wylicytować wybraną przez siebie pracę, a pieniądze, otwiera się w nowym oknie były przekazywane na rzecz hospicjum.
Sport Arena, czyli Arena Gier
Druga targowa miejscówka, czyli Sport Arena to miejsce dedykowane fanom gier - zarówno tych na prąd, otwiera się w nowym oknie jak i bez prądu. Na czas festiwalu zmieniła się w Arenę Gier z blisko 200 stanowiskami free2play, wszystkimi dostępnymi w cenie zwykłego biletu.

Największą chyba przestrzeń zajmowały stanowiska muzeów i wystawców prezentujących sprzęty retro. Strefa retro powstała we współpracy z Muzeum Komputerów i Gier i pokazywała nie tylko klasyki, ale i nowe produkcje pisane dziś na stare ośmiobitowce. Obok Muzeum WGRASIĘ? rozstawiło niemal pełen przekrój sprzętu z logo Amigi, Muzeum Komputerów Osobistych przypominało pionierskie czasy peceta, a Apple Muzeum Polska pokazywało rozrywkową twarz Macintosha - z działającym egzemplarzem w obudowie z klocków LEGO włącznie. Automaty arcade dostarczyła firma Joystick, tym razem bez żetonów.
Nowością był Virtual House - arena mixed-reality shootera Spatial Ops, gdzie zamiast stać z padem biegasz po realnej przestrzeni w kamizelce haptycznej. Podobną filozofię miała strefa HADO Poland ze "zbijakiem 2.0", czyli japońską hybrydą boiska i okularów AR. Firma Flashback przygotowała interaktywną ekspozycję gier piłkarskich, a Retrograty - seans o przenikaniu się kina i gier. Były też turnieje na flipperach oraz nieco bardziej współczesne rozgrywki w Counter-Strike'a 2, Valoranta i EA FC. Z "dużych" wydawców swoją strefę miało Nintendo, a obok nich swoje gry prezentowali twórcy niezależni.

Za gry bez prądu odpowiadał Pub Goblin. Sercem tej części był Games Room z ponad 500 planszówkami, a wokół niego sesje RPG, Strefa Prototypów, bitewniaki, malowanie figurek i wielkoformatowa Strefa Gier XXL. Rozegrano tu m.in. Mistrzostwa Polski w Tossit.
Jako dodatkową atrakcję można potraktować możliwość odwiedzenia muzeum komiksu i gier, które znajduje się na terenie kompleksu EC1, położonego kilka kilometrów dalej. Z okazji Festiwalu, jego uczestnicy na festiwalowym bilecie mogli odwiedzić muzeum całkowicie za darmo.

Podsumowanie
Słowem podsumowania - gdybym miał wskazać czy bardziej trafia do mnie idea stojąca za MFKiG czy inne targi gamingowe (nie mówię tutaj o imprezach typowo esportowych), zdecydowanie wskazałbym na łódzkie wydarzenie. O ile nie jestem może typowym targetem imprez kierowanych do fanów komiksu, o tyle atrakcji było na tyle dużo, że prawie każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Dodatkowo wszędzie panowała o wiele spokojniejsza atmosfera, było ciszej, można było na spokojnie zapoznać się z wybranymi atrakcjami - bez hałasu "generowanego" przez influencerów i innego rodzaju "zaganiaczy" z jednej czy drugiej sceny. Było bardziej "eventowo", a mniej "targowiskowo" - i taki typ imprezy zdecydowanie polecam.












