Spis treści:
- Czary na strychu
- (Nie)zwykła książka
- Magia pierwszego wydania
- Aukcyjna sensacja?
- Skarb sprzed lat
W skrócie
- Egzemplarz pierwszej części książki "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" z 1997 roku, przez prawie 30 lat zapomniany na strychu, może osiągnąć na aukcji cenę nawet 10 tysięcy funtów (ok. 49 tys. zł).
- Wydrukowany w miękkiej oprawie egzemplarz jest jednym z rzadkich pierwszych wydań, dobrze zachowanym i posiadającym cechy oryginału, takie jak błędy w tytule na okładce.
- Aukcja internetowa organizowana przez Rare Book Auctions kończy się 20 maja 2026 roku, a najwyższe oferty już przekraczają 6 tysięcy funtów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Prawdopodobnie każdy ma na strychu lub w piwnicy jakieś pudełko z rozmaitościami, ale mało kto spodziewa się, że w środku znajdować może się przedmiot wart fortunę. Katrina McNichol miała dokładnie tak samo ze swoim egzemplarzem książki "Harry Potter i Kamień Filozoficzny", który przez jakieś 30 lat przeleżał zamknięty i zapomniany wśród innych "staroci".
Opłaciło się, bo dzisiaj kolekcjonerzy, którzy chcą go nabyć, muszą być gotowi zapłacić za niego nawet 10 tysięcy funtów (ok. 49 tys. zł), czyli niemal 2 tys. razy więcej od sugerowanej ceny na okładce - w momencie kupna książka kosztowała 4,99 funta (niecałe 25 zł). Czy warto? Eksperci określają go jako jeden z najlepiej zachowanych egzemplarzy pierwszego wydania, jakie kiedykolwiek trafiły na rynek.
Czary na strychu
Historia niezwykłego znaleziska miała początek pod koniec lat 90.. Katrina McNichol pracowała wtedy jako recenzentka książek w Szkocji. Co tydzień otrzymywała ponad dwadzieścia nowych tytułów do przeczytania i opisania.
Wśród nich znalazł się także, wydany w miękkiej oprawie, "Harry Potter i Kamień Filozoficzny". Katrina miała wtedy 24 lata i niestety, nie znalazła czasu, by przeczytać pierwszą odsłonę przygód młodego adepta magii autorstwa J.K. Rowling. Egzemplarz trafił do pudełka z innymi publikacjami, które na przestrzeni lat i przeprowadzek, było przenoszone między kolejnymi lokalizacjami. Dopiero podczas ostatnich porządków na strychu obecnego domu w Edynburgu McNichol natrafiła na zapomnianą książkę.
Naprawdę zapomniałam, że ona istnieje. Kiedy natknęłam się na nią w pudełku 30 lat później, musiałam spojrzeć drugi raz
Jak przyznała w rozmowie z redakcją "The Mirror", od razu zorientowała się, że może mieć do czynienia z czymś wyjątkowym.
To było surrealistyczne uczucie. Wiedziałam, ile ma lat i podejrzewałam, że może być coś warta
(Nie)zwykła książka
Wydawnictwo Bloomsbury nie spodziewało się wielkiego sukcesu debiutanckiej powieści J.K. Rowling. Gdy książka "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" trafiła do sprzedaży w 1997 roku, wydrukowano jedynie 500 egzemplarzy w twardej oprawie i niewiele ponad 5 tysięcy w miękkiej obwolucie.
Jak się okazało Katrina McNichol stała się jedną z niewielu posiadaczek broszurowej wersji, która zachowała się praktycznie bez śladów użytkowania. Książka, która pierwotnie kosztowała 4,99 funta (niecałe 25 zł), jest dziś określana jako jeden z najlepiej zachowanych egzemplarzy pierwszego wydania. Jim Spencer z domu aukcyjnego Rare Book Auctions w rozmowie z redakcją "Dailrecord.co.uk" nie krył zachwytu nad stanem książki.
To najlepszy egzemplarz, jaki kiedykolwiek miałem w rękach - a kilka już widziałem
Ekspert podkreślił, że większość pierwszych wydań była intensywnie używana przez dzieci i nastolatków.
Wiele egzemplarzy było przekazywanych między znajomymi, zgniatanych w szkolnych plecakach, oblewanych napojami i bazgranych rysunkami, ale ten egzemplarz został perfekcyjnie zachowany niczym kapsuła czasu. Jest dokładnie taki, jak w dniu wydania
Magia pierwszego wydania
Jim Spencer w rozmowie z "The Mirror" podkreślił, że dla kolekcjonerów "Harry'ego Pottera" to może być jedna z najbardziej niezwykłych okazji, jakie od lat pojawiły się na rynku aukcyjnym.
To niezwykle rzadka szansa dla fanów Harry’ego Pottera, by licytować być może najlepszy egzemplarz, jaki kiedykolwiek pojawił się na rynku. Naprawdę nie mógłby być w lepszym stanie
O wartości tego egzemplarza decydują nie tylko jego wiek i niemal perfekcyjny stan zachowania. Kolekcjonerzy zwracają też uwagę na charakterystyczne błędy pierwszego wydania, które dziś uznawane są za jedne z najważniejszych znaków rozpoznawczych oryginalnych kopii.
Dla przykładu na tylnej okładce brakuje litery "o" w tytułowym słowie "Philosopher's" (Filozoficzny). W książce pojawia się również określenie "Hogwarts School of Wizardry and Witchcraft", które w późniejszych edycjach zmieniono, odwracając kolejność na "Witchcraft and Wizardry" (Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie).
Aukcyjna sensacja?
Rzadki egzemplarz jest dostępny na internetowej aukcji organizowanej przez Rare Book Auctions z Lichfield. Według początkowych szacunków cena miała zamknąć się w przedziale od 7 do nawet 10 tysięcy funtów (ok. 35-49 tys. zł). Co prawda do zakończenia licytacji, zaplanowanego na 20 maja 2026 roku, pozostało niewiele czasu, ale najwyższa oferta, w momencie pisania tekstu, zdążyła już osiągnąć poziom 12 tysięcy funtów (ok. 59 tys. zł), czyli wyższy od przewidywań. Jednak jeszcze wszystko może się wydarzyć, a ostateczny wynik może wszystkich zaskoczyć.
Sama Katrina McNichol nie ukrywa, że chciałaby, aby niezwykły egzemplarz trafił w ręce kogoś, kto dostrzeże w nim coś więcej niż tylko cenny przedmiot kolekcjonerski.
Nie spodziewasz się znaleźć czegoś tak wartościowego na własnym strychu. Ta książka zasługuje na to, by trafić do kogoś, kto naprawdę doceni, czym jest - małym, ale autentycznym fragmentem historii wydawniczej
Skarb sprzed lat
Przypadek Katriny McNichol to świetny dowód na to, jakie skarby często kryć mogą zapomniane pudełka pozostawione na lata w najbardziej zakurzonych pomieszczeniach domów. Nieczytany egzemplarz pierwszego "Harry'ego Pottera", który przez niemal trzy dekady przeleżał w szkockim domu, stał się dziś prawdziwą sensacją wśród kolekcjonerów i wyjątkową pamiątką po narodzinach literackiego fenomenu J.K. Rowling.
Może to dobry czas, by zrobić porządki? Niewykluczone, że podobna historia właśnie teraz kurzy się na czyimś strychu i tylko czeka na odkrycie.











