W skrócie
- George R.R. Martin wyznał na swoim blogu, że ostatni rok był dla niego wyjątkowo trudny i zmagał się ze smutkiem oraz depresją.
- Autor sagi Pieśń lodu i ognia świętuje sukces serialu Rycerz Siedmiu Królestw, który otrzymał dziewięć nominacji do nagród Emmy.
- Pisarz, który skończył 77 lat, zapowiedział powrót do częstszego kontaktu z czytelnikami, mimo że jego wpisy mogą być teraz krótsze.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W swoim najnowszym wpisie na blogu George R.R. Martin wyznał, że rok pełen zawodowych sukcesów zbiegł się w czasie z poważnymi wyzwaniami osobistymi - pisarz walczy ze "smutkiem i depresją".
"Pamiętasz mnie?" - tymi słowami zaczął na blogu swój post zatytułowany "Lepiej późno niż wcale".
Minęło trochę czasu, wiem. Mój ostatni wpis na blogu pojawił się 19 lutego. Kolejne wpisy były autorstwa moich potężnych pomocników. Mam to szczęście, że mam świetny zespół asystentów… chociaż nawet z ich pomocą, wciąż zostawałem w tyle.
Nowy post mógł mógł być następstwem sukcesu serialu "Rycerz Siedmiu Królestw". Produkcja, oparta na opowiadaniach Martina, zdobyła aż dziewięć nominacji do nagród Emmy, w tym za najlepszy serial dramatyczny. Gratulując sukcesu wszystkim zaangażowanym w to widowisko, pisarz wyraził nadzieję, że we wrześniu będzie mógł osobiście go celebrować na gali Emmy.
Jednak ostatni rok przyniósł autorowi także ogromny stres i emocjonalne wyczerpanie.
Tak wiele się działo, że aż mnie to przytłaczało. Kilka wspaniałych i ekscytujących rzeczy. Spełniające się marzenia. Ale były też koszmary. Straciłem przyjaciół. Zmagałem się ze smutkiem i depresją. Najgorsze może dopiero nadejść. Skończyłem 77 lat we wrześniu zeszłego roku i zapewniam was, starzenie się nie jest przyjemne.
Autor obiecał, że w najbliższym czasie postara się nadrobić wszelkie zaległości i z pomocą asystentów mieć możliwie częsty kontakt z czytelnikami. Wskazał jednak, że jego wpisy "prawdopodobnie będą za krótkie i pospieszne".










