Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Highlander: The Game

Każdy, kto oglądał któryś z filmów o Nieśmiertelnych, na pewno kojarzy pojęcie Przyspieszenia (ang. Quickening). To stan, który pojawia się z największą siłą po zabiciu innego Nieśmiertelnego, pozwalając na przejęcie zarówno siły, jak i wszystkich umiejętności posiadanych przez pokonanego wroga. Dzięki temu, pozbawiając głów kolejnych oponentów, Owen jednocześnie zwiększa swą siłę oraz nabywa nowe umiejętności. Mają to zresztą być nie tylko mistrzowskie techniki walki, ale również różnorakie moce, przydatne w sytuacjach niezwiązanych bezpośrednio z pojedynkami, takie jak choćby umiejętność wspinania się z pomocą sztyletów.

Reklama

Oczywiście sam fakt, iż ciało MacLeoda jest praktycznie niezniszczalne, sprawia, iż w grze będzie można go użyć jako broni. Ot, choćby podczas walki nadziewając się celowo na sztych przeciwnika po to, aby zablokować jego broń, czy w skrajnym przypadku nawet jej pozbawić. Owen może również użyć swej cielesnej, błyskawicznie regenerującej się powłoki jako przewodnika wysokich napięć, by razić innych prądem, czy nawet zabawić się w żywą pochodnię. Możliwości tego typu ma być wiele, zaś duża doza interakcji z otoczeniem, którą ma zapewniać gra, ma pozwolić graczom na wiele tego typu improwizacji. Walk powinno być dużo, gdyż z zapowiedzi wynika, iż w grze spotkamy około osiemdziesięciu bohaterów niezależnych, których znakomitą większość stanowić będą Nieśmiertelni wrogo nastawieni do naszego herosa. Jeśli rzeczywiście pokonanie każdego z nich będzie wymagało zupełnie innego podejścia, tytuł ten ma duże szanse, by stać się czymś więcej niż tylko klasyczną rąbanką.

Gra powstać ma w oparciu o licencjonowany silnik Unreal Engine 3, dzięki czemu ma nam zapewnić niezwykłe doznania wizualne i dźwiękowe podczas rozgrywki. Poszczególni bohaterowie niezależni mają być oczywiście niezwykle charakterystyczni i niepowtarzalni, zaś podczas peregrynacji w przestrzeni i czasie odwiedzić będziemy mogli takie miejsca, jak starożytne Pompeje, Szkocję dziewiątego wieku, feudalną Japonię czy wspominany już Nowy Jork w niedalekiej przyszłości.

Trudno spodziewać się po tym tytule jakichś wielkich rewolucji - zapowiada się klasyczna gra akcji, wyraźnie ukierunkowana na toczenie licznych walk bronią białą. Wykorzystanie motywu nieśmiertelności i Przyspieszenia, pozwalającego bohaterom korzystać z niemalże magicznych mocy, sprawia jednak, że tytuł ten ma szanse wyróżnić się wśród całego mnóstwa podobnego typu gier. Miejmy tylko nadzieję, że tym razem ekipa Widescreen Games odda nam w ręce produkt co najmniej przyzwoity - ich wcześniejsze "dzieła" nie nastrajają jednak zbyt optymistycznie.

Dowiedz się więcej na temat: Guardian | techniki | broń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje