Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Half-Life 2

Nie tylko z buta...

"Half-Life 2" to nie tylko możliwość zwiedzania lokacji pieszo. To również szansa na przejechanie wroga "zadziornym" buggym, wyposażonym dodatkowo w działko, lub przemierzenie ogromnych odległości za pomocą nowoczesnego poduszkowca. Ich sposób kierowania i model jazdy, mimo że w miarę "arcadowy", jest bardzo intuicyjny i przyjemny. Zróżnicowanie i pomysłowo - brawo.

Władze kombinatu

Na koniec pozostawię Wam element najbardziej reklamowany i zachwalany przez ekipę "Half-Life'a 2". Chodzi mianowicie o "sztuczną inteligencję" zarówno przeciwników, jak i sojuszników Gordona Freemana. Zapowiadany przełom i potęga tego aspektu moim zdaniem znacznie odbiega od rzeczywistości. Po pierwsze wojska Kombinatu to jedynie jednostki, które mogą nam "przeszkodzić" w dążeniu do celu. Nie spotkamy z ich strony żadnych złożonych taktyk czy zachowań - ot, standardowo: chowają się, rzucają granatami, wzywają wsparcie, czasami zajdą od tyłu lub przeprowadzą w miarę składną akcję. Są to jednak wyjątki i najczęściej "Half-Life 2" nie wymaga od nas wielkiego wysiłku. Podobnie jest z naszymi sojusznikami, ale z nimi jest jeszcze gorzej. Nie raz zakląłem, kiedy pięcioosobowa ekipa jedynie przeszkadzała mi w pokonywaniu ciasnych korytarzy. Ani nie osłonią, ani nie odnajdą jakiejś kryjówki. Czasami widok był żenujący. Być może przesadzam, w końcu mamy do czynienia z przyzwoitą inteligencją przeciwników, ale te zapowiadane rewolucje zadziałały na mnie jak płachta na byka. Szkoda...

Przełom?

Nowy "Half-Life 2" to tytuł nie tylko wybitny, ale i kontrowersyjny zarazem. Piękny, wstrząsający, klimatyczny i z pewnością wyposażony w rewelacyjny "silnik". Z drugiej jednak strony odbiega od zapowiadanych "przełomów", stając się "jedynie" wielką, ale nie przełomową i rewolucyjną produkcją. Przede wszystkim wspominana przeze mnie "sztuczna inteligencja", która miała być "fest, a jedynie jest", mimo wszystkich zalet dość uboga fabuła, która znajdzie tylu fanów co przeciwników, oraz trochę zbyt krótki czas potrzebny do "pokonania" tytułu, bo zaledwie 12 godzin. Na szczęście gra ta jest nad wyraz grywalna - już po zakończeniu napisów końcowych, myślimy o terminie kolejnego "spotkania", co bardzo pozytywnie wpłynęło na końcową ocenę.

Podsumowując, otrzymaliśmy godnego następcę gatunku FPP, a sam "Half-Life 2" jest wart każdej wydanej na niego złotówki. Bogaty, rozbudowany, swoim rozmachem i pomysłem zabierający dech w piersiach. To wspaniała i najlepsza przygoda, jaka do tej pory ukazała się na konsoli Microsoftu, a jej imię i charakter jeszcze przez długie lata będą wspominane z szacunkiem i podziwem...

Dowiedz się więcej na temat: klimatyczna | animacja | przełom

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje