Reklama

GTA na sawannie

Far Cry 2 nadciąga wielkimi krokami - a my mogliśmy w Lipsku w niego pograć!

Wrażenia są naprawdę mocne. Nie ma co mówić o grafice, bo chyba każdy z nas zdaje sobie sprawę, że po prostu musi być świetna. Gra światła i cienia na afrykańskiej sawannie, widowiskowe strzelaniny, brodzenie w suchych trawach, które od nieostrożnie rzuconego niedopałka czy granatu mogą w mig zamienić się w szalejący pożar - to wszystko wygląda wspaniale, zarówno w wersji PC, jak i na konsolach nowej generacji.

Największe wrażenie na mnie zrobił otwarty i nieprzewidywalny świat rozgrywki. Teren, na którym bohater (jeden z 12 najemników) walczący z żołnierzami tajemniczego Szakala, obejmuje 50 kilometrów kwadratowych afrykańskiej sawanny - bez dogrywania, bez teleportowania się między lokacjami. W każde miejsce da się dotrzeć na kilka sposobów (na piechotę, łódką, łazikiem), by tam wypełnić zlecenie - po cichu w nocy lub w palącym słońcu w stylu Johna Rambo; zgodnie ze wskazówkami albo po swojemu. Po drodze do celu misji można się natknąć na patrolujących teren strażników, którzy poruszają się w sposób zupełnie nieskryptowany. Przeciwnicy za każdym razem są inaczej ustawieni, a na dodatek zachowują się inteligentnie, próbują otoczyć gracza, a gdy ucieka - ścigają go. Dzięki temu zabawa wciąż czymś zaskakuje. Podczas prezentacji na stoisku Ubisoftu twórca chciał pokazać, jak można wypełnić pewną misję, ale natknął się na żołnierzy jednej z wrogich frakcji, wplątał w wymianę ognia i zginął. To, że nawet człowiekowi, który tak świetnie zna grę i już na piątym z kolei pokazie przechodzi ten sam fragment, może się przytrafić tego rodzaju sytuacja, jest dowodem, jak nieprzewidywalna potrafi być zabawa w Far Cry 2.

Reklama

A produkcja Ubisoftu oferuje o wiele więcej: system relacji z innymi najemnikami i kilkoma frakcjami konfliktu, ok. 50 godzin zabawy w głównym trybie, arsenał zróżnicowanych broni (miotacz ognia rządzi!), które się zużywają i psują, oraz prosty w obsłudze edytor map do multiplayera. Bez dwóch zdań - to będzie hit!

Wszystko o targach Games Convention 2008 na stronie gc2008.interia.pl.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje