Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Przenośne konsole do gier - ewolucja i rewolucja

Mniejsze gabaryty, dłuższy czas pracy oraz przede wszystkim dużo bardziej stylowy design przyczyniły się do niezwykłego sukcesu tej maszynki i obecnie pod kątem sprzedaży jest ona numerem jeden na całym świecie, biorąc także pod uwagę konsole stacjonarne. Ponieważ gry na oba konkurencyjne handheldy są jednak diametralnie różne można powiedzieć, że sprzęty się uzupełniają. Nintendo jeszcze bardziej zaakcentowało innowacyjność swojego produktu wypuszczając DSi, posiadający aparat fotograficzny wykorzystywany w wielu grach. Z kolei Sony zaprezentowało odrobinę mniejszą i lżejszą PSP Slim, a następnie PSP3000 lepszym i wyraźniejszym wyświetlaczem. Swój epizod dostał też Game Boy Micro, będący bardzo zmniejszoną wersją GBA. Co ciekawe zabawka odniosła spory sukces.

Reklama

Ciekawą sytuację można jednak zaobserwować od pół roku gdyż oba konkurencyjne koncerny uznały, że wprowadzanie nowych modeli swoich sprzętów musi zadowalająco zwiększać ich sprzedaż. Japończycy uraczyli nas więc PSP GO oraz NDS LL i muszę przyznać , że mam bardzo mieszane uczucia względem obu urządzeń. PSP GO posiada rozsuwaną, przywodzącą na myśl telefon komórkowy obudowę, oraz zrezygnowano w niej z napędu UMD umożliwiając pobieranie nowych gier jedynie z Play Station Store. Produkt okazał się całkowitym niewypałem między innymi ze względu na bardzo wysoką cenę i świadczą o tym tragiczne wyniki sprzedaży. Najzabawniejsze jest to, że konsola-następca sprzedaje się gorzej od PSP 3000. Z kolei DS LL jest nieco dziwnym pomysłem, gdyż jest po prostu powiększoną wersją DSi. Nie rozumiem po co zwiększać gabaryty czegoś, co kilka lat wcześniej było już większe i przeszło udany proces miniaturyzacji tym bardziej, że na powiększonych ekranach bardziej widać niedociągnięcia graficzne gier.

Kilka dni temu pojawiła się w sieci plotka, że Nintendo rozsyła Dev Kity przeznaczone do pisanie gier pod ich nowego handhelda. Jest to niezwykle ciekawa wiadomość tym bardziej, że wyniki sprzedaży niezmiennie wskazują na dominację DSa. Jeśli te informacje okażą się prawdą, cały konsolowy światek będzie zapewne oczekiwał na ruch Sony. Jednak moim zdaniem, ceny obu konkurencyjnych marek są na tyle wysokie, że mało kto chciałby by producenci uraczyli nas czymś jeszcze droższym. Zarówno DS jak i PSP są ostatnio dosłownie zasypywane wieloma dobrymi tytułami i nie uważam żeby dobrym pomysłem było usilne wprowadzanie nowej platformy. Tym bardziej, że kombinacje pokroju PSP GO pokazują, że zbytnie eksperymentowanie może okazać się fiaskiem.

Oczywiście przenośne granie nie kończy się na produktach Sony i Nintendo. Na rynek handheldów próbuje wbić się Apple z aplikacjami na iPhone jednak ma niewiele do zaoferowania oprócz kilku konwersji z DSa bądź PSP, oraz takim tytułom jak Resident Evil 4 Mobile Edition czy Resident Evil Degeneration, który został także wydany na komórkowej wirtualnej platformie N-Gage 2.0. To jednak wszystko za mało by zagrozić pełnokrwistym, dedykowanym grom sprzętom japońskich gigantów. Niemniej przenośne konsole stają się coraz bardziej popularne, a niektóre gatunki gier takie jak strategie taktyczne czy jRPG przeżywają na nich swój ponowny rozkwit. Handheldy przestały być tylko przelotnymi zabawkami. Już jakiś czas temu stały się poważnym segmentem branży elektronicznej rozrywki.

* Artykuł jest listem do redakcji nadesłanym przez twórcę serwisu consoleo.pl

Dowiedz się więcej na temat: Sony | rewolucja | ewolucja | przenośne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje