Reklama

Uncharted: Drake's Fortune

Posiadacze konsoli Playstation 3 od zawsze marzyli o ekskluzywnych hitach, które wynagrodziłyby im powód wydawania ciężko zarobionych pieniędzy na dosyć drogą konsolę, a ta jak do tej pory nie pokazała się graczom jako spadkobierczyni fortuny i sławy swojej poprzedniczki.

Oczywiście gry takie. jak Resistance: Fall of Man czy Heavenly Sword udowodniły już, że ekskluzywne tytuły na PS3 mogą przyciągać do telewizora, ale czy studio Naughty Dog i jego najnowsza propozycja, gra Uncharted: Drake's Fortune, sprawią, że będziemy zadowoleni z zakupu sprzętu Sony?

Uncharted może pochwalić się fabułą, która genialnie wpasowuje się w kategorie akcji-przygody i na pierwszy rzut oka wygląda jak kosztowna hollywodzka produkcja filmowa mogąca spokojnie powalczyć o pokazanie się na srebrnym ekranie. Ten tytuł wydobywa wszystko co najlepsze z takich pozycji, jak Tomb Raider czy też Gears of War, z którego zapożyczono system omijania pocisków poprzez chowanie się za dowolną zasłoną terenu i dalsze prowadzenie wymiany ognia dzięki możliwości wychylania się w różnych kierunkach. Grając w ten tytuł cały czas czujemy, jakbyśmy uczestniczyli w ogromnym przedsięwzięciu, z przyjemną obsadą aktorską i niesamowitą fabułą, która mobilizuje do dalszej pracy.

W grze przyjmujemy rolę poszukiwacza skarbów Nathana Drake'a, prawdopodobnie potomka słynnego Sir Fancesa Drake'a, który jest na dobrej drodze do odkrycia prawdziwej fortuny, poszukiwanej przez jego przodka. Towarzyszyć i filmować nasze wyczyny będzie Elena Fisher, reporterka telewizyjna, która wyczuła, że Nathan może odkryć coś naprawdę wielkiego. Wraz z ich przyjacielem Sulliem, mała grupa podróżników wyrusza w nieznane obszary, szukając prawdziwego skarbu. Prowadzony przez pamiętnik Sir Francesa, Nathan odkrywa, iż ta wyprawa będzie prawdopodobnie najbardziej niebezpieczną ze wszystkich dotychczasowych i nie będzie to spowodowane wyłącznie prześladowaniem ze strony swoistego nemezis, Gabriela Romana, i jego zgrai bezwzględnych piratów.

Reklama

Fabuła gry przepełniona jest ogromną liczbą niezapomnianych scen z Nathanem i Eleną w tle. Dwójka bohaterów nie tylko angażuje się w to, co robi, ale ujawnia swoją osobowość bardziej niż inni bohaterowie. Prawdę mówiąc, oglądanie ich żywych pogawędek czy reakcji na zaskakujące sytuacje jest czystą przyjemnością. Mówiąc o zaskakujących sytuacjach, należy zaznaczyć, iż od samego początku do końca gra serwuje nam je hurtowo. Już sam start obfituje w niespodziewaną walkę z piratami próbującymi siłą wedrzeć się na nasz statek. Oczywiście w dalszej części gry natkniemy się na kilka innych momentów, w których Nathan wykaże się swoją odwagą. Gra zaoferuje nawet rozdziały (tak, tytuł ten podzielony jest na serię rozdziałów), w których będziemy prowadzili m.in. jeepa czy motorówkę.

Stylizowane na serii Tomb Raider wykonywanie skoków jest zaprojektowane równie dobrze co wspinanie się po rozpadających skałach czy balansowanie na ruchomych częściach terenu. W trakcie rozgrywki zdarzają się momenty, które należy pokonać metodą prób i błędów, ale nie należy się co do nich zrażać, gdyż tak szybko jak doprowadzimy do śmierci swojego bohatera (niezależnie czy przy ostrym ostrzale, czy spadając w przepaść), tak szybko ten wróci z zaświatów, aby kontynuować swoją powinność. Jak przystało na prawdziwą grę czerpiącą garściami z serii Tomb Raider, tytuł ten nie mógł się obejść bez rozwiązywania zagadek. Wszyscy ci, których w tym momencie zaczął oblewać zimny pot na myśl o ciężkich łamigłówkach, pragnę uspokoić - nawet przy średnim ustawieniu stopnia trudności zagadki nie sprawiają zbyt wielu problemów, a to wszystko dzięki pomocy dziennika Sir Francisa. Czasami nawet, gdy zbyt długo zastanawiamy się nad rozwiązaniem, Nathan automatycznie kieruję swoje zainteresowanie na dany obiekt. Może sprawia to na początku wrażenie prowadzenia za rękę przez całą grę, ale tak nie jest i wszystkie wyżej wymienione pomoce na szczęście nie rozwiążą zagadek za nas.

Walka jest bardzo intensywną częścią rozgrywki i trzeba przyznać, że zdarzają się momenty, w których będziemy czuć się przytłoczeni ilością uzbrojonych po same zęby przeciwników. Aby uniknąć kul, Nathan może zacząć turlać się po ziemi lub też, co zresztą jest o wiele lepszym sposobem, użyć jakiegoś obiektu jako zasłony i zza niego prowadzić dalszą wymianę ognia. Chociaż w grze znajdziemy całkiem pokaźny arsenał broni, strzelaniny są nieco monotonne, a AI wrogów momentami powoduje, że ci na ślepo próbują wbiegać w linię ognia. Kto by jednak przejmował się wadami trybu walki, kiedy do odblokowania czeka mnóstwo bonusów wartych zobaczenia.

Jeśli chodzi o sferę wizualną, Uncharted jest świetnie wyglądającą grą, która prezentuje imponujące otoczenia oraz modele postaci. Bujna roślinność, zielone środowiska wzbogacone o przewijające się co chwilę egzotyczne ptaki oraz inni przedstawiciele dzikiej fauny prezentują się lepiej niż w jakiejkolwiek innej pozycji. Równie dobre wrażenie sprawia naturalne poruszanie bohaterów w grze. Nathan nie tylko realistycznie turla się i biega, ale też wspina się po blokach skalnych, co wręcz wprawia w osłupienie. Od razu podsuwa to wniosek, że te postacie nie są nieporęcznymi marionetkami, jak chociażby Lara Croft. Kolejnym plusem jest to, iż bardzo przyjemnie znaleźć i nareszcie zagrać w grę, w której ciężko odróżnić, kiedy kończy się scenka filmowa, a zaczyna akcja gry, ponieważ te obie sfery praktycznie nie różnią się od siebie poziomem wykonania.

Szata dźwiękowa jest jak polewa lukrowa na przepysznym cieście, a dzieje się tak głównie dzięki temu, że głosy lektorów są znakomite i mogłyby konkurować z wykonaniem pod tym względem największych produkcji filmowych. Dobra obsada lektorów definitywnie zadecydowała o stworzeniu świetnych dialogów. Gra oferuje także kilka świetnie dobranych efektów dźwiękowych oraz soundtrack, w który można wsłuchiwać się w nieskończoność.

Uncharted: Drake's Fortune stanowi powód, dla którego powinniśmy nabyć konsolę Playstation 3 i przeżyć te satysfakcjonujące doświadczenia, jakie płyną z obcowania z tym tytułem. Rzadko się zdarza, aby gra przygodowa z domieszką akcji tak naprawdę interesowała nas swoim światem, dając zasmakować najbardziej ekscytujących momentów, przedstawiając bohaterów, którzy są bardziej naturalni od tanich karykatur. Uncharted się to udało i to niezwykle dobrze. Znajdziemy tu kilka niedociągnięć, które nie pozwalają grze osiągnąć miana perfekcyjnej gry, ale kto by się tym przejmował, kiedy w zamian dostajemy niezliczoną ilość wysokiej klasy rozrywki. Jedno jest pewne - ci, którzy zakupią tę grę, na pewno nie będą żałować swojego posunięcia, nawet w najmniejszym stopniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje