Reklama

Grand Theft Auto IV

Wyprodukowanie Grand Theft Auto III całkowicie zmieniło sposób postrzegania gier przez graczy oraz samych producentów. Z każdą kolejną odsłoną Rockstar wzbudzał uwielbienie wśród fanów i kompletne obrzydzenie wśród rodziców i pewnych polityków.

Cokolwiek by nie myśleć o tej serii, Grand Theft Auto IV od samego początku kreowane było na "coś naprawdę wielkiego" i tak jest w rzeczywistości, ale oprócz tego jest to także jedna z najlepszych gier, w jakie kiedykolwiek można było zagrać na Playstation 3.

W grze wcielamy się w rolę Nico Bellica, który pełen nadziei na znalezienie sobie miejsca przybywa do Liberty City w Ameryce. Nico dorastał wokół konfliktu w kraju byłej Jugosławii, przez co jest silny, zdeterminowany i zawsze gotowy do akcji. Odkrywając prawdę o swoim kuzynie Romanie, który nie do końca żyje w luksusie, o czym tak chętnie opowiadał przed przyjazdem, Nico bierze sprawy w swoje ręce i pragnie zarobić ogromne pieniądze w niekoniecznie legalny sposób. Nigdy nie okazujący po sobie strachu w trakcie problemów czy wykonywania licznych, często dziwnych zadań stanowiących zagrożenia dla życia, Nico jest przyjemnym typem, który - pomimo swojej brutalnej natury - jest wrażliwy i za wszelką cenę pragnie wymazać ze swojej pamięci wspomnienia związane z horrorem towarzyszącym wojnie. Fabuła jest bardzo długa, zawiła i posiada całe mnóstwo szczegółów, które sprawiają, że historie głównych bohaterów stają się niesamowicie ciekawe i wciągające.

Każdy kto miał do czynienia z serią GTA wie, że główna fabuła składa się z licznych misji oferowanych przez najróżniejsze postacie i w tej materii nadal nic się nie zmieniło. Na początku wykonujemy zadania dla kuzyna Nico, ale także jego przyjaciół, takich jak m.in. jamajski diler narkotykowy Little Jacob czy też właściciel dyspozytorni taksówek i szef Romana Vlad. W odróżnieniu od poprzednich części, wykonywanie misji dla pewnych postaci automatycznie umieszcza ich namiary w liście kontaktów telefonu naszego bohatera. Od czasu do czasu przyjaciele będą oferowali nam różne przedmioty, przeważnie wtedy, kiedy będą od nas czegoś chcieli, ale zawsze można do nich zadzwonić w celu podtrzymania znajomości.

Reklama

Oczywiście nie mogło zabraknąć kobiet, elementu zapoczątkowanego w San Andreas, które - jak najlepsi przyjaciele - oferują swoje możliwości właśnie nam. Jeśli będziesz potrzebował podreperować swoje zdrowie, wystarczy, że zadzwonisz do swoje dziewczyny, która akurat jest pielęgniarką. Jeśli popadniesz w tarapaty z miejscowym prawem, wystarczy jeden telefon do swojej dziewczyny prawniczki, a ona już zadba o nasze dobro. Naturalnie, żeby było bardziej realistycznie, nasze kobiety nie omieszkają do nas oddzwaniać i przy akompaniamencie grymasów dawać nam wskazówki na temat tego jakim samochodem mamy je zabrać na randkę czy też co na siebie włożyć, aby nie przynieść im wstydu. Swoją dziewczynę możemy zabrać do restauracji czy też po prostu na partyjkę bilarda, rzutek lub kręgli. Na nasze odwiedziny czekają również night-cluby, oferujące komiczne występy magików, czy też odgrywane na żywo kabarety. Dla wszystkich tych, którzy pragną poprawić sobie humor, czekają atrakcje w postaci tawern i mocnych drinków serwowanych przez tamtejszych barmanów.

Wszystkie te pomniejsze detale sprawiają, że Liberty City jest dużo bardziej żywe niż było w Grand Theft Auto III. W całym obszarze znajdziemy mnóstwo kafejek internetowych, w których w spokoju możemy oddać się serfowaniu po sieci w celu znalezienia ciekawych newsów czy też umówienia się na randkę. Miasto wraz ze swoimi parkami, poniekąd podobnymi granicami i kolorowymi okolicami do bólu przypomina Nowy Jork. Za każdym razem kiedy będziemy mieli ochotę na przejażdżkę sportowym samochodem, motocyklem, helikopterem czy nawet motorówką, możemy standardowo go ukraść.Tym razem, jednak kradzież pojazdów nie jest taka prosta i już nie wystarczy wyrzucić właściciela danego wozu. Niektórzy z nich nie pozwolą sobie na takich wyczyn i będą prowokowali bijatykę, inni z kolei desperacko chwytać się będą tyłów samochodu i trzymać się będą kurczowo dopóki nie osiągniemy odpowiedniej prędkości. Większość zaparkowanych aut jest zamknięte, przez co aby dostać się do niego, nasz bohater najpierw musi rozbić szybę. To jednak nie koniec zabawy, bowiem niektóre z samochodów dodatkowo posiadają alarmy, które należy uszkodzić używając do tego odpowiednich przycisków na padzie.

Bardziej rozwinięte miasto wymaga większej obecności policji - funkcjonariuszów jest dużo więcej niż w poprzednich częściach GTA. W innych odsłonach serii można było spokojnie strzelać pod nieobecność gliniarzy, jednak w tym mieście taka zabawa zakończy się przysłaniem na miejsce radiowozu, który zbada sytuację. Oczywiście producenci nie zapomnieli o długich pościgach z lokalnymi władzami, w których zamiast bezustannie uciekać przed zawziętą ręką prawa, wystarczy wywieść ich do punktu, w których oni sami zaprzestaną poszukiwań. Jest to, o wiele bardziej realistyczne rozwiązanie niż to wykorzystywane dotychczas w poprzednich częściach.

Otwarta przestrzeń oferuje całe mnóstwo możliwości zarobienia pieniędzy, niezależnie od tego, czy wykonujemy misje dla przyjaciół i kryminalistów, czy przypadkowych ludzi spotkanych na ulicy. W jednym z przypadków, podczas eksploracji miasta, Nico spotyka narkomana, który okazuje mu życzliwość. Podczas swej wędrówki Nico często będzie miał okazję pomóc dokończyć dane zadanie przypadkowo napotkanym postaciom, których obecność zaznaczona jest na mapie odpowiednimi ikonkami. Pomimo faktu, iż swoim stylem nadal przypomina standardowe i ciągle powtarzające się zadania, główna ścieżka fabularna nadal niesamowicie sprawia przyjemność z gry. Oczywiście występują także różnorodne misje, które odbiegają od wykreowanego schematu (m.in. obrabowanie banku wraz z irlandzkim przyjacielem). Czego by nie mówić, wszystkie misje w całej grze zyskują na wartości dzięki konwersacjom, które za każdym razem są całkowicie odmienne.

Na całe szczęście Rockstar nie zrezygnował ze swojego dowcipnego humoru, który uderza w nas z każdej strony Libety City. Jak w samym Max Payne, tak i tu możemy oglądać telewizyjne programy, w których prezenterzy nabijają się ze społeczeństwa oraz na własnej skórze doznać mądrych i zabawnych dialogów. Gra wciąż obfituje we wszechobecną brutalność, a dzięki zastosowaniu silnika NaturalMotion Euphoria jeszcze bardziej podkreślony został jej realizm poprzez świetną fizykę zachowań pojazdów i postaci. Ciała naturalnie się układają przy uderzeniach i o wiele łatwiej jest doprowadzić do śmierci w wypadku drogowym.

Kwestia kontroli na postacią i rozmieszczenia przycisków na Playstation 3 wypada wręcz perfekcyjnie. Namierzanie celu stało się o wiele prostsze dzięki opcji precyzyjnego strzału zapożyczonego z imitacji GTA, gry Saint's Row. W hardcore'owych sytuacjach, jak przystało na rozsądnego twardziela, Nico wzorem bohaterów z Gears of War może także chować się za zasłonami terenu i prowadzić stamtąd ostrzał na ślepo. Wersja na PS3 posiada także zalety płynące z SIXAXIS-a, który sprawia, że uczucia towarzyszące prowadzeniu motoru czy motorówki stają się bardziej realistyczne. W odróżnieniu od wersji na konsolę Microsoftu, PS3 potrzebuję 10-minutowej zwłoki przy pierwszym uruchomieniu na wykonanie procesu instalacji przez co później gra uruchamia się i działa nieco płynniej niż na Xboxie 360. Pisze nieco dlatego, że z trudem można wyłapać jakiś ekran wskazujący na ładowanie gry. Obie wersje jednak cierpią na kilka drobnych przypadłości, jak np. przechodzenie postaci przez ściany.

Grand Theft Auto: San Andreas na PS2 rozpoczęło ideę gry wieloosobowej, ale właściwie dopiero Grand Theft Auto IV poszło w tym temacie dalej i dostarcza bogatszych doznań. Nasz telefon jest przepustką do gry online, także dzięki jego menu możemy w mgnieniu oka przenieść doświadczenie z gry jednoosobowej do wieloosobowej. Otwarte miasto służy za główne lobby, w którym możemy dołączyć do maksymalnie 16-osobowej rozgrywki, gdzie przechodnie i policja są częścią wielkiej zabawy. Możemy wykonywać misje kooperacyjne zarówno z przyjacielem, jak i całym zespołem, co sprawia naprawdę mnóstwo frajdy. Na przetestowanie czekają także przeróżne typy wyścigów oraz deathmatche. Z obserwacji należy przyznać, że płynność animacji tylko okazjonalnie spada poniżej stanu krytycznego i bardzo rzadko wpływa na rozgrywkę. Podsumowując, tryb wieloosobowy jest świetnym dodatkiem, który niesamowicie przedłuża chęć obcowania z tym tytułem.

Jeśli chodzi o grafikę, tytuł ten prezentuje się wręcz znakomicie, a same modele postaci po prostu fantastycznie. Liberty City żyje własnym życiem wraz całym mnóstwem swoich różnorodnych mieszkańców. Każda część miasta posiada swój własną, wyraźnie odróżniającą się od innych architekturę i nawet mieszkający tam ludzie różnią się stylem ubioru i zachowania od innych. Nie będziemy mieli więc zbyt często okazji natknąć się na te same osoby. Jak już wspominałem, gra posiada kilka malutkich potknięć w postaci pojawiających się nagle obiektów czy też przenikania ręki Nico przez przedmioty. Wciąż jednak są to mało irytujące aspekty, które ani trochę nie wpływają negatywnie na solidne efekty wizualne, bogate w niewiarygodną ilość detali.

Sfera dźwiękowa również stanowi główną atrakcję, ale nie tylko z powodu niesamowitych licencji muzycznych czy wykorzystaniu głosów takich gwiazd, jak Juliette Lewis czy też Iggy Pop. Całe miasto tętni konwersacjami, które żywo prowadzą sobie poszczególni przechodnie. Obsada głosowa głównych postaci wypadła rewelacyjnie, a samą muzykę, której zakres obejmuje reggae (na czele z Bobem Marley'em), klasyczny rock czy funk wręcz nie da się nie kochać. Nawet telewizyjne i radiowe programy trzymają komiczny poziom typowo amerykańskich show.

Grand Theft Auto IV na PlayStation 3 jest jedną z tych rzadkich gier, które wyciskają z konsoli ostatnie soki, aby dostarczyć graczom prawdziwie żyjące miasto i nieodparte wrażenia wspaniałości. Rockstar z części na część wprowadzał do swojego tytułu innowacyjne rozwiązania, ale ta gra jest jak na razie najlepszą, jaka kiedykolwiek opuściła to studio. Niezbyt często mamy okazje przyznawać jakiemuś tytułowi tak wysoką notę, ale z tymi wszystkimi nowościami, jakie ostatnia odsłona serii GTA ma nam do zaoferowania, wy także przekonacie się, że jest to typ gry, przy której raz chwytając za kontroler ciężko go później odłożyć.

Grand Theft Auto IV, dzięki swojej wspniałej grywalności, niebanalnej fabule, bogatej w detale grafice i rewelacyjnej ścieżce dźwiękowej otrzymał REKOMENDACJĘ serwisu GRY.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: city | misje | auto

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy