Reklama

Wright stawia sprzedaż ponad oceny

Will Wright otwarcie przyznał, że bardziej zależy mu na znakomitej sprzedaży Spore'a, niż na wysokich ocenach jego nowego projektu.

Wytknął też, że opinie recenzentów na temat etapów gry są rozbieżne.

Spore już od wczoraj dostępne jest w sprzedaży w całej Polsce, a pierwsze recenzje zachodniej prasy z pewnością zachęcają do kupna nowego dzieła Willa Wrighta (o ile nie uczyniły tego wcześniejsze zapowiedzi szefa studia Maxis). Sam ojciec projektu nie jest jednak szczególnie zatroskany o wysokość ocen Spore'a. "Byliśmy bardzo skupieni na stworzeniu produkcji skierowanej bardziej na graczy okazjonalnych. Spore jest bardziej głębokie niż, powiedzmy, The Sims. Patrzyliśmy na średnią ocen, jaką na portalu Metacritic ma Sims 2 (około 90) i coś pokroju Half-Life'a 2, którego średnia wynosi około 97. Zdecydowaliśmy już wcześniej, że wolelibyśmy mieć średnią ocen i sprzedaż tak dobrą, jak Sims 2, niż sprzedaż i średnią Half-Life'a 2" - powiedział w wywiadzie dla bloga MTV Multiplayer Wright.

Reklama

Szef studia Maxis stwierdził również, że opinie recenzentów na temat poszczególnych etapów rozgrywki są rozbieżne, zatem trudno wyciągnąć z nich jakiekolwiek konstruktywne wnioski. Jako przykład podał dwie fazy - Stwora i Kosmosu (odpowiednio druga i piąta z pięciu jakie pojawiły się w grze). Niektórzy określają tę pierwszą mianem zbyt łatwej, inni z kolei właśnie przy niej bawią się najlepiej, zaś Faza Kosmosu okazuje się dla nich zbyt złożona. No cóż, jeszcze się taki nie narodził...

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje