Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Warhammer: Mark of Chaos

Krew sikała na wszystkie strony, a zielone trupy znaczyły szlak marszu Stefana von Skellen. Kolejne hordy rozwrzeszczanych goblinów szturmowały dzielnego bohatera...

...lecz ten niewzruszenie i bez grama zmęczenie cały czas dawał im skuteczny i krwawy odpór.Widząc postawę swego wodza towarzyszący mu żołnierze, choć wycieńczeni marszem, skrwawieni i zdziesiątkowani walczyli dalej wierząc, że tylko tak mogą zasłużyć na uznanie swego wodza i Sigmara...

Reklama

Z uniwersum Warhammera zetknąłem się wiele lat temu, będąc jeszcze w szkole podstawowej za sprawą mojego przyjaciela, który zagrywał się w fabularną wersję tej gry. Choć sam ostatecznie się nie zdecydowałem na zabawę już wtedy świat ten przypadł mi do gustu.

Niestety potem zupełnie straciłem kontakt z Warhammerem i nie wiedzieć czemu ominęły mnie komputerowe Shadow of the Horned Rat i Dark Omen. Dlatego do Mark of Chaos podszedłem z czystym umysłem oczekując po prostu dobrej gry strategicznej dla każdego - nie tylko dla fana Wojennego Młota. Należy przyznać, że klimat, który zbudowali twórcy gry w pełni odpowiadał moim oczekiwaniom wobec tego produktu. Jest mrocznie, krwawo i brutalnie. To nie kolorowy świat pełen uśmiechających się i tańczących na łąkach elfów. To brutalna wojenna codzienność pełna krwi i zniszczenia. Takie są też scenerie, w których przyjdzie nam walczyć, mroczne, spowite mgłą, pełne ognisk, spalonych osad, mrocznych jaskiń etc. Także w czasie bitew krew leje się gęsto. Wszystkie te składniki tworzą odpowiednią mieszankę budując klimat, którego możemy oczekiwać po grze sygnowanej znakiem Warhammer.

Skoro nie strategia...

Tytuł ten oferuje graczowi dwie kampanie. W pierwszej jako Stefan von Skellen zmierzymy się z siłami Chaosu, które próbują odbudować swoją potęgę i uderzyć na Imperium. W drugiej wcielimy się w Thorgara Okrwawionego, który po raz kolejny spróbuje zebrać siły zła i dać wycisk ludzkim mięczakom. Obie kampanie prezentują się ciekawie, a budowana fabuła autentycznie wciąga. Może nie jest to mistrzostwo świata, ale naprawdę byłem ciekawy "co będzie dalej". Jednak Mark of Chaos to przede wszystkim pozycja strategiczna. Niestety zaraz po jej uruchomieniu okazuje się, że tytuł ten może jedynie aspirować do miana gry taktycznej. Cała warstwa strategiczna ogranicza się do przesuwania naszych oddziałów, po wytyczonej wcześniej przez twórców ścieżce, prowadzącej do celu kampanii. Z rzadka tylko otrzymujemy możliwość wyboru drogi (czyt. stoczenia jakiejś opcjonalnej bitwy czy pojedynku). Nie administrujemy też zdobytymi domenami, nie tworzymy jednostek. Zarządzanie armią ogranicza się do rekrutowania oddziałów, ich ulepszania lub ewentualnie odtwarzania uszczuplonych w boju jednostek. Dokonujemy tego w miastach, które twórcy rozstawili na naszej drodze. Sam brak elementów strategii nie jest oczywiście żadnym problemem, wszak i takie gry doskonale potrafią bawić. Nie każdy jest z zamiłowania kupcem, burmistrzem i dyplomatą w jednej osobie. Warhammer to realia wojenne, więc na wojnie się skupia - słusznie.

Dowiedz się więcej na temat: klimat | krew | oddziały | chaos

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje