Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Trine

Łezka się w oku kręci kiedy wspominam czas spędzony przy Mario i jego licznych klonach. Niestety, platformówki (te klasyczne - dwuwymiarowe) są coraz rzadziej robione, ale... czasem pojawia się taka błyszcząca perełka jak Trine! Z wypiekami na twarzy śledziłem kolejne screeny i filmy z Trine...

...bo gra platformowa z wieloma pomysłami i kapitalną - chociaż dalej dwuwymiarową - grafiką nie mogła przejść niezauważenie koło mojego nosa. Zwłaszcza że jej twórcy, fińskie Frozenbyte, byli niejako gwarancją sukcesu. Co prawda nie mają jakiejś wielkiej renomy i wielu superprodukcji w portfolio, ale stworzyli bardzo przyjemną grę akcji - Shadowgrounds. Teraz, przynajmniej według mnie, powracają z tytułem znacznie, ale to znacznie lepszym.

Reklama

Ich troje

Zacznijmy od fabuły, która niestety jest miałka i nijaka. Historia to głupia opowiastka o ratowaniu świata (tutaj zminiaturyzowano to do ocalenia krainy). Był sobie kiedyś król, który umarł, a po jego śmierci w królestwie zapanował chaos i anarchia. Nowi elekci przejmowali tron, zaś następnego dnia ginęli. Kraina została zaatakowana przez armię nieumarłych, a śmiałków ni widu, ni słychu. Tymczasem... Trzech bohaterów usiłuje zdobyć skarb. Złodziejka, Rycerz i Czarodziej docierają do niego, ale dotykają magicznego kryształu, który łączy ich dusze. Od tej pory są jednym bohaterem, ale w trzech osobach. Ruszają w podróż, aby uratować królestwo i się rozdzielić. No cóż, trudno o bardziej oryginalną historię, prawda? Sama fabuła jest opowiadana w formie krótkich tekstów wygłaszanych przez kojący głos narratora w czasie ładowania kolejnych etapów.

Zanim przejdę do rozgrywki, muszę powiedzieć kilka słów o grafice, bo to ona rzuca się w oczy - rzucając przy tym na kolana. Przyznaję, że jest to chyba najładniejsza platformówka jaką widziałem. Po pierwsze, jest solidnie wykonana. Tekstury są ładne, pojawia się kilka efektów świetlnych. Po drugie, ma cudowny design. Po prostu można sie wczuć w ten baśniowy klimat fantasy. Każdy poziom jest w innej tonacji kolorystycznej i każdy jest zrobiony w innym, zawsze pięknym i monumentalnym, stylu. Frozenbyte odwaliło kawał dobrej roboty tworząc poziomy.

Na naszej drodze spotkamy diamentowe kwiaty, duże grzyby, tęcze, wiszące mosty, domki na drzewach, jaskinie, grobowce, posągi, komnaty zamkowe i wiele innych, pięknych krajobrazów i detali. Na uwagę zasługuje zwłaszcza fakt, że grafika jest dwuwymiarowa, ale poziomy sprawiają wrażenie zrobionych w 3D. Animacje postaci, choć nieliczne, prezentują się bardzo ładnie. Jedynie mam zastrzeżenie do dziwnie animowanej sylwetki Złodziejki wolno nurkującej pod wodę. Zaimplementowano także zaawansowany silnik fizyczny, dzięki któremu obiekty powieszone na linach bujają się tak, jak powinny. Można nawet kruszyć niektóre mury, zapalać pochodnie czy niszczyć skrzynie. Odgłosy są niezłe, ale nie umywają się do muzyki, która jest cudowna. Idealnie zmienia tempo i tonację, podkreślając niektóre gorętsze momenty. W innych natomiast tylko cicho i spokojnie pobrzękuje harfa. Wszystkie utwory idealnie wpasowują się do baśniowego świata gry.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje