Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Tomb Raider: Underworld

I Can't Look Down

Reklama

I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie ta (tu proszę wstawić sobie dowolne, powszechnie uważane za obraźliwe słowo) kamera! Jej nieprzewidywalne, irracjonalne zachowanie potrafiłoby wyprowadzić z równowagi nawet Mahatmę Gandhiego. Nagłe zbliżenia i dzikie odjazdy to chleb powszedni rozgrywki w Underworld. Oczywiście z czasem przyzwyczajamy się do tych narowistych zachowań, jednak pierwsze kilkadziesiąt minut zabawy to płacz i zgrzytanie zębów. Brak możliwości "spojrzenia w tył", kiedy wisimy lub stoimy przyklejeni do ściany, oznacza zazwyczaj skakanie w ciemno w nadziei, że dobrze "wyczuwamy" przeciwległą półkę czy gzyms. O ile jest to wszystko do ogarnięcia w przypadku "asysty skoku" aktywnej na niższych poziomach trudności, o tyle na najwyższym oznacza zazwyczaj konieczność przechodzenia całej, często skomplikowanej sekwencji, od nowa. Na szczęście autozapisy następują bardzo często, co potrafi nieco skrócić nasze cierpienia. Szczególnie uważać należy we wszelkich wnękach, gdzie dzięki pracy kamery niejednokrotnie uda nam się utknąć na dłużej i poobserwować miotającą się dziko we wszystkich kierunkach Larę. Dość powiedzieć, że po kilkudziesięciu minutach zabawy za pomocą myszki i klawiatury, zmuszony zostałem do sięgnięcia po starego, wysłużonego gamepada. Choć nie poprawiło to zachowania kamery, pozwoliło jednak na częściową amortyzację jej dzikich harców.

To jednak nie koniec wad najnowszego Tomb Raidera. Kolejny element to szwankująca niekiedy dość mocno detekcja kolizji. Lara co rusz zapada się po kostki w kamiennym podłożu, jej ręce potrafią wpaść po łokcie w ścianę. Zdarzają się też takie "kwiatki" jak sporadyczne, całkowite rozsypanie się tego systemu, co podczas gry trzykrotnie zaowocowało przesunięciem punktów widzianych przez silnik o wirtualne pół metra od renderowanego obrazu. Na szczęście problem ten zanika samoistnie po restarcie gry. Miały też miejsce sporadyczne problemy z wydajnością silnika. Przez praktycznie całą rozgrywkę gra w rozdzielczości Full HD i przy wszystkich opcjach na maksimum działa bardzo płynnie, rzadko wyświetlając poniżej 40-45 fpsów. Jednakże w kilku miejscach - wyłącznie w wąskich "tunelach" - nagle i niespodziewanie framerate spadał do sześciu-siedmiu klatek, by po kilku krokach znów wrócić do poprzedniej, wysokiej wartości. Gra nie jest również zbyt trudna oraz długa i nawet średnio wprawiony gracz jest w stanie ukończyć ją bez większych problemów w maksymalnie kilkanaście godzin.

Underworld to naprawdę niezwykle klimatyczna gra, pełna świetnie zaprojektowanych lokacji i dużo bardziej spektakularnych niż kiedykolwiek wcześniej zagadek. Twórcom udało się w interesujący i udany sposób połączyć ze sobą skrajnie różne mitologie i wierzenia, co zaowocowało z kolei specyficznym, wciągającym klimatem. Choć wciąż oparta na klasycznych schematach i poniekąd wtórna, nowa odsłona Tomb Raidera mogłaby nawet zasłużyć na miano najlepszej części cyklu. Mogłaby, gdyby nie tragiczna kamera, która mniej odpornych psychicznie graczy szybko może doprowadzić do obłędu i agresywnych zachowań w stosunku do trzymanego w dłoni kontrolera. Dodatkowo odbiór całości psują inne wymienione wyżej błędy techniczne oraz kiepsko zrealizowana walka. Ale klimat jest.

Dowiedz się więcej na temat: szczęście | zabawy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje