Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Overclocked

Od zamierzchłych czasów natura ludzka stanowi nierozwiązaną zagadkę, której próbują sprostać filozofowie, naukowcy, ale także zwykli zjadacze chleba. Pomimo określenia genezy pewnych zachowań nadal wiele problemów zostaje nierozwiązanych.

Jednym z takich zagadnień jest przemoc towarzysząca ludzkości od zarania dziejów. Dziś większość osób stara się od niej odciąć i manifestując swoje pokojowe nastawienie do życia, chce zaprowadzić ład na świecie. Problem w tym, że pomimo pięknych haseł często wystarczy jedno błahe wydarzenie, aby nawet największy stoik zareagował agresją.

Reklama

Psychiatra też człowiek

Podobnie wygląda sprawa z Davidem McNamarą - głównym bohaterem gry Overclocked. David jest psychiatrą, który przybywa do Nowego Jorku, aby pomóc w rozwiązaniu dość niecodziennej sprawy. Otóż na ulicach jednej z największych metropolii na świecie pojawiło się pięcioro niemal nagich i uzbrojonych młodych ludzi. Dochodzenie prowadzone po ich schwytaniu nie przynosi żadnego rezultatu, ponieważ nikt z całej piątki niczego nie pamięta. W końcu wszyscy lądują w szpitalu psychiatrycznym na Staten Island, gdzie w dalszym leczeniu ma im pomóc David.

W taki sposób zawiązuje się fabuła Overclocked, jednej z ciekawszych przygodówek ostatnich miesięcy. Historia wciąga od samego początku, a dzięki zmyślnym rozwiązaniom trudno się od niej oderwać aż do zakończenia. Spory wpływ na taki stan rzeczy ma sama forma odkrywania tajemnicy piątki młodych ludzi, która od razu kojarzy się ze świetnym filmem Memento Christophera Nolana. Całą tajemnicę pacjentów poznajemy od końca, w czym duża zasługa metody Davida. Otóż zamiast podawać badanym niezliczone ilości medykamentów, McNamara stara się ze strzępków informacji odtworzyć sytuacje, w których znaleźli się młodzi ludzie. Szybko okazuje się, że między poszczególnymi osobami jest wiele punktów stycznych i dzięki ich odpowiedniemu dopasowywaniu akcja z każdą chwilą nabiera tempa. Poszczególne wspomnienia badanych są prezentowane w formie retrospekcji, w których udział bierze gracz. W czasie sesji tracimy kontrolę nad Davidem i zaczynamy kierować poczynaniami jego podopiecznych. Dzięki temu zabiegowi rozgrywka jest dynamiczna i pozwala śledzić bieg wypadków z kilku różnych punktów widzenia.

Oprócz buszowania po salach szpitala na Staten Island David musi też uporać się z szarością dnia codziennego. Okazuje się bowiem, że w kieszeni są same drobniaki, a pobliski bankomat jest nieczynny. Jakby tego było mało, żona obraziła się na amen i nie chce nawet pogadać przez telefon, a służba szpitala psychiatrycznego jest niemiła i odnosi się do naszego bohatera z niechęcią. Wychodzi tutaj na jaw druga mocna strona scenariusza. Wraz z kolejnymi postępami gracz zaczyna sobie uświadamiać, że kłopoty Davida to nie zwykłe błahostki, ale problem o wiele bardziej skomplikowany i złożony.

Przemyślana i interesująco zaprezentowana linia fabularna ograniczyła niestety swobodę poczynań gracza. Dlatego też nie ma mowy o wykonywaniu poszczególnych zadań w kolejności innej niż ta, jaką przewidzieli twórcy gry. Może to być odczuwalne, jeśli ktoś wcześniej zetknął się chociażby z taką pozycją, jak Barrow Hill; jednak gdyby nie liniowość, to cała historia wzięłaby w łeb.

Dowiedz się więcej na temat: problem

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje