4. sezon "Wiedźmina" od Netflixa zadebiutuje na platformie już 30 października 2025 roku. Ogłoszenie to miało miejsce na wyjątkowej gali bokserskiej Riyadh Season, gdzie w walce wieczoru zmierzyło się dwóch wybitnych pięściarzy - Canelo Alvarez i Terence Crawford. Wydarzenie było ekskluzywnie transmitowanie we wspomnianym serwisie VOD.
Dla Netflixa była to więc dogodna sposobność na przedstawienie kluczowych informacji o nadchodzącej serii Wiedźmina, na którą fani czekają już naprawdę bardzo długo. W sieci zadebiutował oficjalny pierwszy teaser trailer 4. sezonu. Na półtoraminutowym filmie w roli Białego Wilka uświadczyć możemy Liama Hemswortha.
Australijczyk przejmie schedę po Henry'm Cavillu, który wcielał się w Geralta z Rivii przez trzy sezony. Finalnie zdecydował się odejść z projektu z powodów namnażających się różnic w podejściu twórców do serialu. Za kulisami mówi się, że Cavillowi w dużej mierze zależało na wiarygodności z powieściami wiedźmińskimi, natomiast showrunnerka Lauren Schmidt postanowiła odbić w stronę własnej wizji, kreatywności i interpretacji.
Liam Hemsworth na swoim koncie ma już sporo uznanych ról. Aktor grał m.in. w "Ostatniej piosence" czy "Zapowiedzi", choć największą popularność przyniosły mu "Igrzyska śmierci". Przed Australijczykiem jednak ogromne wyzwanie - nie jest tajemnicą, że Cavill jest uwielbianym przez miliony artystą. Nie brak opinii, że to idealny, skrojony wręcz aktor pod rolę Geralta. Dość wspomnieć, że jakiś czas temu w sieci wystartowała petycja z prośbą o to, by Cavill ostał się przy postaci serialowego Białego Wilka.

Nadchodzący 4. sezon Wiedźmina będzie tym przedostatnim. Cała saga zakończy się na sezonie nr 5. Dwie ostatnie serie zaoferują fanom po osiem odcinków. Na małym ekranie będziemy mogli uświadczyć oprócz Liama Hemswortha, również Anyę Chalotrę (jako Yennefer) czy też Freyę Allan (w roli Ciri).










