Aktorka filmowa i serialowa pomimo młodego wieku zabłysnęła już w kilku dużych produkcjach. Szerszą rozpoznawalność przyniosła jej rola w głośnym serialu Netflixa - Trzynaście powodów. Na najgłębsze artystyczne wody wypłynęła jednak w innym dziele - w filmie 'Obsesja', który debiutował w drugiej połowie minionego roku.
'Obsesja' to jeden z najlepiej ocenianych horrorów ostatnich lat. Curry Barker wyreżyserował dzieło, które mocno namieszało w kinach na całym świecie, generując 470 mln dolarów na całym globie. Jedną z głównych ról odegrała Inde Navarrette. Dla jej kariery to największy jak do tej pory przełom i prawdziwa furtka do angażu w kolejnych hitowych produkcjach.
Navarrette miała okazję udzielić bardzo szerokiego wywiadu na łamach Variety. Aktorka dała się poznać jako wielka fanka gier wideo. Przyznała, że miała kilka ciekawych propozycji z ramienia gamingowych producentów jeśli chodzi o uczestnictwo w realizowanych w tej branży projektach. "Chcę spróbować czegoś mniejszego, żeby sprawdzić się w praktyce, a potem zrobić coś innego. Gry wideo to oczywiście moje wielkie zainteresowanie" - przyznała jednak.
Amerykanka ubóstwia wręcz całe uniwersum Residenta Evila. Dodała, że oszalałaby ze szczęścia, gdyby zaproponowano jej rolę do odegrania w jednej z gier z tej serii. Niestety najnowsza część debiutowała w tym roku po pięciu latach oczekiwania od premiery poprzedniej odsłony pełnoprawnej serii, więc raczej prędko Navarette w świecie RE nie uświadczymy.
Zamiłowanie do gier wideo u aktorki zaczęło się od ery PlayStation 2. Jej ulubioną grą wówczas było Shrek Super Party. Miała także okazję zatopić się w świecie strzelanek. To właśnie Call of Duty wymieniła jako kolejną ulubioną serię gamingową.
Po wybitnej roli w 'Obsesji' jest bardziej niż pewne, że Inde Navarette wkrótce zobaczymy w innych wysokobudżetowych dziełach. W jakich ekranizacjach gier lub samych tytułach gamingowych chętnie zobaczylibyście kunszt młodej aktorki?











