Co już wiemy o filmie Battlefield?
Udało się ustalić, że producentem filmu jest sam Michael B. Jordan, jeden z najbardziej utalentowanych amerykańskich aktorów młodszego pokolenia. Dosłownie kilka tygodni temu artysta zdobył upragnionego Oscara za rolę w filmie Grzesznicy (Sinners). Wcześniej dał się poznać szerszej publice z kreacji w kultowej serii Creed u boku samego Sylvestra Stallone'a,

To nie koniec gwiazd Hollywoodu, którzy zaangażują się w ten projekt. Stery reżyserskie przejmie Christopher McQuarrie ściśle związany z takimi hitami jak Mission Impossible oraz Top Gun. Ta sama persona ma napisać scenariusz do nadchodzącego filmu. Już na podstawie samych nazwisk można wywnioskować, że szykuje się iście wysokobudżetowe dzieło.
Wojna o prawa łączy się z wojennym klimatem filmu
Adaptacja rozbudza tak gigantyczne oczekiwania, że o prawa do filmu walczy kilka dużych marek ze świata przemysłu. TheWrap podaje, że zainteresowanie wyraziło nie tylko Warner Bros. Discovery, ale również Amazon MGM Studios, które realizuje teraz serial Tomb Raider, a ponadto Universal, Sony i Netflix.
W raporcie pojawia się jasne hasło: "trwa największa wojna przetargowa w tym roku". To także odzwierciedla olbrzymie zainteresowanie filmem. Nie wiadomo jeszcze czy Battlefield w filmowej wersji pojawi się w streamingowych serwisach, czy na dużym ekranie. Prace znajdują się na bardzo wczesnym etapie.
Jednocześnie warto nadmienić, że Battlefield to nie jedyna wojenna gra, która przeniesiona została do realiów filmowych. W 2028 roku Peter Berg ze swoją ekipą we współpracy z Paramount Pictures wyreżyseruje wysokobudżetowy film inspirowany światem Call of Duty. To kolejna gigantyczna i dochodowa marka łącząca tematyką żołnierską i wojenną, która otrzyma swój film.










![Kultowe gry z lat 90. Czy rozpoznasz je po jednym obrazku? [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MSIXHSJEABPO8-C401.webp)
