10 lat temu jedna z największych marek Blizzarda - Warcraft - trafiła na wielki kinowy ekran, ale później branża filmowa nie była szczególnie zainteresowana kolejnymi tytułami. Teraz jednak zainteresowanie nimi może wybuchnąć na nowo. Szefowa Blizzarda, Johanna Faries powiedziała, że do drzwi firmy nadal pukają studia filmowe. Nie oznacza to jednak, że od razu pojawią się nowe projekty.
W wywiadzie dla Windows Central, Faries zaznaczyła, że prowadzone są "ekscytujące rozmowy" o nowych adaptacjach. Wspomniała też, że Blizzard będzie bardzo skoncentrowany na jakości wszelkich adaptacji - serialowych i filmowych - ich gier.
"Jesteśmy odpowiedzialni za te IP, prawda? Chcemy się upewnić, że jeśli z czymś ruszymy - gameplayowo i w innych aspektach - będzie to reprezentowało to, co dla nas najważniejsze. W imieniu Blizzarda mówię, że to musi być najlepsze w swojej klasie… ustawiliśmy sobie wysoko poprzeczkę na tyle sposobów, w kunszcie kreatywnym, że musimy dalej się na tym koncentrować".
Holly Longdale, szefowa wykonawcza Blizzarda powiedziała niedawno, że IP Warcrafta jest wykorzystane w mniejszym stopniu niż powinny, co można odczytywać jako sugestię, że chciałaby ona zobaczyć więcej gier osadzonych w tym konkretnym uniwersum. Co prawda film Warcraft nie spotkał się w Stanach Zjednoczonych z tak dobrym przyjęciem, jak oczekiwali tego twórcy, ale poradził sobie bardzo dobrze w innych rejonach świata.
Rod Fergusson, były dyrektor generalny Diablo także poruszył pomysł serialu telewizyjnego opartego o Diablo - jego zdaniem jest to historia idealnie pasująca do tego typu adaptacji:
"To jedna z tych rzeczy, które bardzo lubię w Diablo jako IP - że ma bardzo uniwersalne motywy, bo opowiada historię walki Niebios z Piekłem i ten pomysł dobra kontra zło to coś, co mogłoby się świetnie przekuć na serial".











