Anime oparte jest na motywach stworzonej przez FromSoftware gry o tym samym tytule z 2019 roku. Śledzimy w niej losy wojownika shinobi Wilka, gdy ten stara się uratować swojego pana w okresie trwania japońskiej ery Sengoku. Serial tworzony przez Crunchyroll ma być ręcznie rysowanym anime, za którego powstanie odpowiedzialni są reżyser Kenichi Kutsuna oraz Studio Qzil.la. W zwiastunie widzimy jak główny bohater - czyli nasz dobry znajomy Wilk, rozpoczyna swoją podróż.
W ekskluzywnym wywiadzie dla serwisu Variety reżyser produkcji powiedział, że celem tego projektu jest "wykorzystanie tak wielu elementów oryginału jak to tylko możliwe" oraz, że produkcja "nie odstaje zbytnio od tego, czego mogliby oczekiwać fani", ale z drugiej strony "wykorzystanie każdego elementu byłoby bardzo trudne, o ile nie niemożliwe".
"W grze oczywiście wcielasz się w postać lub gracza i obserwujesz świat z ich perspektywy, więc masz jeden punkt widzenia, a to nie sprawdziłoby się w anime, dlatego staraliśmy się jak najlepiej dostosować tę formę do mediów audiowizualnych. Okażemy wielki szacunek oryginalnej grze, ale pozwoliliśmy sobie na pewną swobodę w kwestii punktu widzenia i łączenia obrazów, w przeciwieństwie do umieszczenia widza w świecie z perspektywy pierwszej osoby".
Anime "Sekiro" zostało po raz pierwszy ogłoszone podczas zeszłorocznych targów Gamescom i od tamtej pory cieszy się sporym zainteresowaniem fanów. Jednak wielu z nich jest równie zaniepokojonych tym, jak motywy z gry zostaną "przetłumaczone" na format serialu. Kutsuna powiedział, że jest świadomy tych obaw i traktuje je bardzo poważnie:
"FromSoftware tworzy gry o tak wysokiej jakości, że zyskało sobie społeczność oraz rzesze fanów na całym świecie. Zdajemy sobie więc sprawę, że potencjalni odbiorcy tego anime będą je analizować pod lupą i będą patrzeć na nie bardzo, bardzo... Nie chcę powiedzieć, że surowo czy krytycznie, ale można powiedzieć, że będą je bacznie obserwować. Dlatego oczywiście denerwuję się, czy uda nam się sprostać ich oczekiwaniom. Myślę jednak, że zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy ze strony produkcji, aby utrzymać poziom jakości, który nie zaszkodzi marce FromSoftware i Sekiro. Myślę też, że kiedy opublikowaliśmy zwiastun, pojawiła się dziwna reakcja:""Hej, czy oni używają sztucznej inteligencji, czy nie?". To stało się małą sensacją, ale wszystko już ucichło i zostało wyjaśnione. Myślę, że podczas tworzenia projektu tego rodzaju jest wiele nieoczekiwanych elementów, których naprawdę nie da się zaplanować, ale nadal jestem przekonany, że zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, aby oddać sprawiedliwość tej serii."
Kutsuna zdradził, że jednym z elementów gry, które chciał odtworzyć, była możliwość wyboru jednej z kilku bardzo różnych ścieżek poznawania fabuły, z których jedne kończą się lepiej niż inne: "Myślę, że jednym z głównych filarów wrażeń z gry jest to, że nie jest to, powiedzmy, zbyt łagodna gra dla graczy. Uważam też, że pozostawia ona graczom dużą swobodę interpretacji co do tego, jak chcą przejść grę. Ci, którzy w nią grali, znają ten rodzaj wrażeń. Chcieliśmy więc, aby adaptacja audiowizualna, oparta na tych założeniach, pozostawiała taką samą swobodę interpretacji, jaką gra oferowała swoim graczom. W grze mamy trzy główne ścieżki, przy czym w anime najbardziej czerpiemy z jednej z nich. FromSoftware bacznie przygląda się i daje 'zielone światło' każdemu pomysłowi, dbając jednocześnie o to, by był on zgodny ze światem, który stworzyli."
Omawiany zwiastun możecie zobaczyć poniżej:












