W skrócie
- Nowy film Resident Evil Zacha Creggera zarobił w Ameryce Północnej 60 milionów dolarów w pierwszy weekend, ustanawiając nowy rekord otwarcia dla całej serii.
- Globalne przychody produkcji wyniosły już 108,3 miliona dolarów, co pozwoliło filmowi znacząco przebić początkowe prognozy analityków zakładające 50 milionów zysku.
- Fabuła filmu przedstawia nową historię kuriera medycznego w Raccoon City, odchodząc od bezpośredniego przenoszenia scenariuszy znanych z gier wideo.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nowa ekranizacja gry wideo "Resident Evil" nawiązuje tematycznie do pierwowzoru, ale opowiada zupełnie nową historię, zamiast skupiać się na przeniesieniu na ekran wydarzeń z gry, co było domeną poprzednich ekranizacji. Jej bohater, kurier medyczny, musi dostarczyć tajemniczy pakunek do laboratorium w Raccoon City. Szybko orientuje się, że coś jest nie tak.
Widowisko Zacha Creggera bez problemu ustanowiło rekord otwarcia wszystkich filmów franczyzy "Resident Evil". Poprzedni najlepszy wynik należał do produkcji "Resident Evil: Afterlife" z 2010 roku i wynosił nieco ponad 26 milionów dolarów bez uwzględnienia inflacji. Do 60 milionów dolarów zarobionych w Ameryce Północnej trzeba też doliczyć 48,3 miliona zarobionych na pozostałych światowych rynkach. W sumie na koncie filmu jest już zatem 108,3 miliona dolarów.
Ósma odsłona serii horrorów znacząco przekroczyła oczekiwania analityków rynku, którzy szacowali, że 50 milionów to najwięcej, na co może liczyć po pierwszych trzech dniach wyświetlania. Sukces nowego "Resident Evil" nie tylko wyraża się w przychodach. W parze idą również bardzo pozytywne opinie widzów i krytyków, co każe przypuszczać, że produkcja z 75-milionowym budżetem okaże się kasowym sukcesem.
Na drugim miejscu zestawienia znalazła się ubiegłotygodniowa liderka, komedia "Totalna magia 2", która zarobiła 12 milionów, co jest 59,5 proc. spadkiem w porównaniu z ubiegłym weekendem, gdy produkcja wystartowała ze słabym wynikiem 30 milionów dolarów. Przychody filmu spadają, a obecnie są niewiele wyższe od budżetu tego dzieła.
"Spider-Man: Całkiem nowy dzień" tym razem uplasował się na trzecim miejscu. Ten najbardziej kasowy film w historii północnoamerykańskiego box office'u zarobił tam już 944 miliony dolarów, a w sumie na całym świecie 2 miliardy 450 milionów. To trzeci wynik wszech czasów na świecie.
Pierwszą piątkę uzupełniają "Odyseja" na czwartym miejscu z wynikiem 4,9 miliona dolarów oraz piąty "Struś Pędziwiatr i zemsta Kojota" (4,5 miliona), co podlicza portal Box Office Mojo.










