W tym roku minie siedem lat od premiery pierwszego sezonu Wiedźmina. Produkcja tworzona przez showrunnerkę Lauren Schmidt Hissrich przeszła bardzo długą drogę, ale nie obyło się bez wielkich rewolucji w obsadzie i zmiany kierunku rozwoju dzieła. Największą zmianą było oczywiście odejście z serialu Henry'ego Cavilla. Schedę po brytyjskim aktorze przejął Australijczyk Liam Hemsworth.
Sukcesywnie zbliżamy się do zwieńczenia całej wiedźmińskiej historii. Piąty sezon serialu Netflixa ma być tym ostatnim. Pierwotnie finałowa seria miała zadebiutować jeszcze w tym roku. Wiemy jednak, że tak się nie stanie, a fani serialu będą musieli poczekać na tę premierę do 2027 roku.
Rewelacje przekazał serwis What's on Netflix. To źródło doskonale poinformowane w nadchodzących premierach na słynnej platformie VOD. Już małą przesłanką poślizgu czasowego było usunięcie wzmianek promocyjnych na 2026 rok na oficjalnej stronie Netflixa.
Przyczyny przesunięcia piątego sezonu Wiedźmina nie są znane, ale większość spekulacji sprowadza się do chęci dopracowania i dopięcia na ostatni guzik licznych zaawansowanych efektów wizualnych oraz aspektów postprodukcyjnych. Finałowa seria obfitować będzie w rozległe bitwy i sporo tzw. 'efekciarstwa'. By to wszystko miało ręce i nogi, konieczne jest nadłożenie pracy przez zespół kreatywny.
Dodatkowo druga połowa 2026 roku jest niezwykle gorąca na Netflixie. Platforma obrodzi w liczne wyczekiwane nowości, więc przedstawiciele serwisu mogli naciskać na rozlokowanie swoich dużych produkcji.
Piąty sezon całkowicie zwieńczy wiedźmińską serialową sagę. Liam Hemsworth ostatni raz powróci do roli Białego Wilka. Póki co jednak trzeba jeszcze poczekać na konkrety i szczegóły.











