Od pewnego już czasu krążyły pogłoski, że nadchodzi nieuchronny koniec Netflixa, jako usługi, na leciwej konsoli PlayStation 3. Dzisiaj nadchodzi ostateczny zmierzch giganta z branży multimedialnej na sprzęcie Sony. W praktyce oznacza to, że wąskie i gorliwe grono zwolenników nie będzie już miało żadnej możliwości korzystania z Netflixa.
Część internautów, co można wyczytać w sekcjach komentarzy w mediach społecznościowych, wyraża spore niezadowolenie z tego tytułu. Inni są jednak świadomi leciwości konsoli siódmej generacji od japońskiego producenta. Choć PlayStation 3 to sprzęt - legenda, kiedyś po prostu w naturalny sposób musi nastąpić kres...

PlayStation 3 debiutowało w 2006 roku na japońskim rynku. Chwile później pojawiło się także w Stanach Zjednoczonych. Europejczycy na nadejście PS3 musieli poczekać kilka miesięcy od głównej premiery. Rzeczony sprzęt nie miał łatwego startu, a dodatkowo musiał konkurować z najsilniejszą pod względem komercyjnym konsolą Microsoftu, czyli Xboksem 360.
Oba urządzenia po latach znalazły się wśród elity 10 najlepiej sprzedających się konsol. Na ostatniej prostej to PS3 prześcignęło X360 o kilka mln sprzedanych egzemplarzy, notując wynik 87,4 mln oddanych w ręce graczy sztuk konsoli.
Wyłączenie aplikacji Netflixa z PlayStation 3 to kolejny dobitny dowód na to, że 20-letnia konsola dotknięta została zębem czasu na wielu już płaszczyznach. Ciekawostką może być fakt, że PS3 nadal ma małe grono fanów i użytkowników, a sama konsola oferowała chyba jedyną aktualnie możliwość do oglądania Netflixa w natywnym formacie obrazu 4:3.










