Smoczy debiut przyszłego Linka
Czwarty odcinek trzeciego sezonu hitu HBO wprowadził na ekran postać prawdziwego księcia Daerona Targaryena. Właśnie w tej roli obsadzono młodego aktora - Benjamina Ainswortha - który w 2027 roku zagra główną rolę w aktorskiej ekranizacji kultowej gry Nintendo.
Uwaga: spoilery.
Pierwsze ujęcia pokazują bohatera w towarzystwie potężnego smoka podczas rozmowy z kuzynem Alicent, Ormundem Hightowerem. Wynika to z wydarzeń z poprzedniego epizodu. Wtedy ambitny Ormund przekazał władzom fałszywego Daerona, aby w tajemnicy zatrzymać prawdziwego księcia i jego bestię po swojej stronie.
Doradca usilnie próbuje manipulować młodym arystokratą i nastawić go przeciwko własnej krwi. Ostrzega również Daerona przed zbytnim zbliżaniem się do skrzydlatej bestii. Chłopak szybko pokazuje charakter, stanowczo nakazując smokowi, by odsunął się od natrętnego rozmówcy. Oprócz politycznych intryg debiutujący bohater musi też zabić człowieka. Z jego pełnej napięcia reakcji jasno wynika, że zrobił to po raz pierwszy w życiu.
Uwaga: koniec spoilerów.
Oszczędna strategia firmy Nintendo
Występ w serialu Ród smoka to na razie największe osiągnięcie w karierze Ainswortha. Twórcy od początku planowali obsadzić w filmie The Legend of Zelda stosunkowo mało znane twarze. Zamiast zatrudniać wielkie gwiazdy kina, japońska firma stawia na aktorów, którzy dopiero budują swoją pozycję w branży. Dla młodego Brytyjczyka rola w produkcji HBO to sprawdzian przed wejściem na plan wielkiego widowiska fantasy, w którym zagra pierwszoplanową postać.
Podobną decyzję podjęto w przypadku tytułowej księżniczki z królestwa Hyrule. W rolę Zeldy wcieli się Bo Bragason, którą widzowie mogą kojarzyć przede wszystkim z postaci Roxy Jackson w serialu Buntowniczka Nell.
Choć Benjamin Ainsworth spędził na ekranie w niedzielnym odcinku zaledwie krótką chwilę, fani gier Nintendo błyskawicznie zauważyli jego obecność. Widzowie komentują debiut aktora i liczą, że poradzi sobie z główną rolą. Sama scena u boku smoka przekonała do niego część sceptyków.
Tajemnice wielkiej kinowej adaptacji
Prace na planie filmowego The Legend of Zelda dobiegły końca. Producent celuje w kinową premierę 30 kwietnia 2027 roku. Pomimo że do debiutu na wielkim ekranie pozostało zaledwie dziewięć miesięcy, twórcy wciąż trzymają kluczowe szczegóły w tajemnicy. Z oficjalnych materiałów udostępnionych przez wytwórnię wiemy jedynie, kto zagra dwoje głównych bohaterów.
Widowisko wyreżyserował Wes Ball, a główny scenariusz przygotował Derek Connolly. Nad całością prac czuwają projektant gier Shigeru Miyamoto oraz producent Avi Arad. Fani wciąż zastanawiają się, z których odsłon serii czerpie fabuła, jacy jeszcze bohaterowie pojawią się na ekranie i jak dokładnie będzie wyglądać świat Hyrule w wersji aktorskiej. Brakuje informacji o postaciach pobocznych, głównym przeciwniku czy dokładnym zarysie historii.
Zanim Link trafi na wielki ekran i spróbuje uratować królestwo, widzowie będą mogli śledzić rozwój postaci Daerona Targaryena. Chłopak odegra ważną rolę w walce o władzę w kolejnych odcinkach trzeciego sezonu Rodu smoka.
Czy wiesz, że...
Księżniczka Zelda nie będzie pierwszą rolą w karierze Bo Bragason powiązaną ze światem gier wideo. Młoda aktorka brała już wcześniej udział w mniejszym projekcie osadzonym w popularnym uniwersum Final Fantasy.











