Cockle - prawdziwa ikona branży gier wideo i przemysłu kinematograficznego. Głos, bez którego wiele gamingowych produkcji nie mogłoby się obejść. 55-letni aktor głosowy już w 2007 roku użyczył swojego głosu oryginalnej odsłonie wiedźmińskiej sagi. Oczywiście naturalnie największą chlubę przyniosła mu rola w Dzikim Gonie uznawanym też za najlepszą grę stworzoną przez polski gamedev.
Doug Cockle miał okazje udzielić krótkiego wywiadu redakcji GamesRadar+ podczas wczorajszego wydarzenia Golden Joystick Awards. Temat rozmowy kręcił się wokół najnowszego sezonu serialu Wiedźmin w realizacji Netflixa. Artysta wyraził ubolewanie, że Henry Cavill zdecydował się po trzech sezonach odejść z obsady serialowej.
Cockle dodał jednak, że jego następca, kolejny odtwórca roli Białego Wilka, podołał arcytrudnemu wyzwaniu. "(…) Obejrzałem najnowszy sezon i myślę, że Liam całkiem dobrze sobie radzi. Jest inny. Stworzył swoją własną postać i to właśnie powinien był zrobić jako aktor. Uważam, że wykonał fantastyczną robotę. Nie mogę się więc doczekać piątego sezonu i tego, jak potoczą się jego losy" - przyznał.
Wiemy już, że piąty sezon Wiedźmina zwieńczy całą serialową opowieść. Czwarta seria produkcji debiutowała kilka tygodni temu i nie zdobyła tak dużego zainteresowania jak poprzednie serie. Debiut spotkał się z dwukrotnie mniejszą oglądalnością w pierwszym tygodniu niż chociażby poprzedni sezon - jeszcze z Cavillem na pokładzie.
Ciekawostka
Doug Cockle na dobre związany jest ze światem Wiedźmina. Aktor występował w trzech pełnoprawnych produkcjach z tego cyklu oraz dwóch dodatkach do "trójki". Amerykanina usłyszymy również przy okazji premiery Wiedźmina 4. Cockle miał jeszcze jedną okazję na splątanie się z polskim przemysłem gier wideo. Artysta podłożył głos jednemu z bohaterów w grze The Alters od 11 bit studios.











