W skrócie
- Ridley Scott potwierdził prace nad kontynuacją filmu Alien: Covenant, która skupi się na dalszych losach androida Davida granego przez Michaela Fassbendera.
- Mimo długiego przestoju w produkcji spowodowanego problemami finansowymi Covenanta oraz przejęciem studia Fox przez Disneya, projekt ponownie nabrał tempa.
- Fani marki czekają również na sequel filmu Alien: Romulus oraz drugą część gry Alien: Isolation, dla których nie wyznaczono jeszcze dat premier.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W wywiadzie dla serwisu "LA Times" Scott potwierdził, że nadal pracuje nad drugą częścią "Covenanta" - której fabuła ma się kręcić przede wszystkim wokół postaci Davida granego przez Michaela Fassbendera. David ma w nim tworzyć "nowy świat tylko dla niego". Postać Androida została wprowadzona przez Scotta już w "Prometeuszu", a w "Covenancie" zobaczyliśmy go ponownie - i teraz nie ma już żadnych wątpliwości, że jest on jedną z kluczowych postaci dla całego uniwersum Obcego.
Końcówka "Covenanta" zapowiadała, że na tym cała opowieść się nie skończy, ale prace przy kolejnej części utknęły niejako w martwym punkcie na około 10 lat. Finansowo "Covenant" raczej trudno nazwać sukcesem, a w międzyczasie Fox zostało przejęte przez Disneya, co dodatkowo skomplikowało proces powstawania nowych filmów. Na szczęście fani Obcego mają przynajmniej serię "Alien: Earth" oraz "Romulusa" z 2024 roku, który został odebrany przez widzów znacznie lepiej niż "Covenant". "Romulus" również ma otrzymać sequel, ale spod ręki innego reżysera i bez jasno określonej daty premiery. Pierwsze informacje o tym filmie zaczęły się pojawiać wkrótce po premierze pierwszego "Romulusa".
Natomiast w przypadku gier, wszyscy fani marki czekają na drugą część Alien: Isolation, jednak oficjalna data premiery gry nie została jeszcze ujawniona.
Scott mówił niedawno, że planuje stworzyć całą serię prequeli, które zbudują historię dla filmu, który rozpoczął całą "sagę". Pierwszym z takich prequeli ma być właśnie tworzony obraz, następca "Covenanta". Nie wiadomo jednak kiedy trafi on do kin. Trzeba też mieć na uwadzę, że mimo swojej kreatywności, Scott ma już 88 lat. Oby się nie okazało, że dla Scotta doczekanie premiery jego filmu będzie jeszcze większym wyzwaniem niż dla jego widzów.











