Spis treści:
- Fast foodowi łowcy kart
- Zbierz je wszystkie
- Cenne karty
- Powtórka z Pokemonów w Japonii?
W skrócie
- McDonald's w USA wprowadził limitowaną kampanię z zestawami inspirowanymi filmem "K-popowe łowczynie demonów", oferując przy tym kolekcjonerskie karty z postaciami bohaterów.
- Karty dołączane do zestawów stały się hitem na portalach aukcyjnych, gdzie ich ceny osiągają nawet kilkaset złotych za pełną kolekcję.
- Za najrzadsze karty oraz zestawy z grafikami nawiązującymi do filmu klienci płacą na aukcjach od kilkudziesięciu do ponad trzystu dolarów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Poranki rzadko kojarzą się z czymś przyjemnym, szczególnie graczom, którzy zarywają noce w rozgrywkach sieciowych czy na nadrabianiu zaległości. Jednak wielu osób nic tak dobrze nie motywuje do wstawania jak aromatyczna kawa i smakowity posiłek na śniadanie, a jeśli dałoby się jeszcze na tym zarobić, to trudno o lepszy powód, by nastawić budzik nieco wcześniej i spróbować szczęścia. Jednak, czy to w ogóle możliwe? Okazuje się, że dzięki najnowszej kampanii McDonald's jak najbardziej.
W ostatnim czasie, w ofercie fast foodowego giganta, to już nie jedzenie najbardziej przyciąga uwagę ludzi, ale to, co dodawane jest do zestawów. W przypadku aktualnej promocji organizowanej we współpracy z Netflixem i Sony emocje do czerwoności rozgrzewają karty z bohaterami filmu "K-popowe łowczynie demonów", które w ciągu zaledwie kilku dni zyskały na wartości tak bardzo, że na aukcjach osiągają ceny sięgające nawet kilkuset złotych.
Fast foodowi łowcy kart
Wszystko zaczęło się od współpracy McDonald's z twórcami filmu "K-popowe łowczynie demonów", w ramach której przygotowano limitowaną kampanię, opartą na koncepcji "Bitwy o fanów". Całość zaprojektowano tak, by jak najwierniej oddać klimat filmu i jeszcze mocniej zaangażować fanów w rywalizację między obiema grupami. I tak od 31 marca 2026 roku klienci punktów sieci w USA mogą wybrać jeden z dwóch zestawów inspirowanych zespołami Huntr/X oraz Saja Boys, z których każdy łączy smaki kuchni południowokoreańskiej. Śniadaniowy zestaw Saja Boys zawiera:
- Spicy Saja McMuffin - tostowa bułka z kotletem wieprzowym, jajkiem sadzonym, plastrem żółtego sera i pikantnym sosem paprykowym inspirowanym filmową postacią głównego antagonisty, demona Gwi-Ma,
- placek ziemniaczany,
- napój.

Z kolei w środku zestawu Huntr/X fani mogą znaleźć:
- kurczak McNuggets - 10 sztuk,
- frytki McShaker w wydaniu Ramyeon - cienkie frytki, do których dodaje się specjalną torbę do wymieszania z przyprawami, w tym wypadku mieszanka bazować ma na soi, czosnku i sezamie,
- sos Łowczyń - słodko-pikantny sos chili z nutami czosnku i pieprzu,
- sos Demonów - wyrazisty, lekko ostry sos musztardowy w fioletowym kolorze,
- napój.

W ramach współpracy w menu McDonald's pojawiła się także dodatkowa propozycja inspirowana postacią niebieskiego tygrysa Derpy'ego, sprzedawana osobno, poza wymienionymi wyżej zestawami. To specjalna wersja deseru McFlurry, przygotowana na bazie lodów waniliowych z dodatkiem owoców jagodowych i sosu o tym samym smaku.

Jednak fast foodowe smaki to nie wszystko, co do zaoferowania mają wspomniane wyżej zestawy. Kluczową częścią promocyjnych pakietów są dodatki kolekcjonerskie - do każdego zamówienia dołączana jest paczka dwóch kart:
- karta kolekcjonerska - ze zdjęciami postaci z zespołów HUNTR/X lub Saja Boys;
- karta Derpy'ego z kodem QR - odblokowuje specjalne treści w aplikacji i daje dostęp do wydarzenia "Grand Finale".
Zbierz je wszystkie
Cała kolekcja, włącznie z kartą Derpy'ego, składa się z czternastu kart, podzielonych między dwa różne zestawy. Każdy z nich dostępny jest o innej porze dnia, co nie jest bez znaczenia, jeśli chodzi o trudność w zdobywaniu poszczególnych egzemplarzy.
Zestaw Saja Boys dostępny jest wyłącznie z menu śniadaniowym, co oznacza, że trzeba pojawić się w lokalu McDonald's rano, przed zakończeniem jego wydawania, które zwykle przypada na godzinę 11. W boosterach Saja Boys znaleźć można siedem różnych kart, co nieco zmniejsza szanse na trafienie tych najcenniejszych, których, według opisu redakcji "USA Today", są dwie: oznaczona jako rzadka karta holograficzna z postacią Demonicznego Jinu oraz skategoryzowana jako niezwykła karta przedstawiająca wszystkich członków zespołu Saja Boys. Pozostałe zawierające wizerunki poszczególnych bohaterów, w tym Jinu, Abby'ego, Baby'ego, Mystery i Romance'a uznane są za powszechne.
Dla odmiany konkurencyjny zestaw zespołu Huntr/X wyposażony został w pięć kart, które dostępne są przez resztę dnia, w standardowej ofercie. W ramach tych paczek uznana za rzadką została karta z postacią Rumi w białym stroju, za niezwykłą służy karta prezentująca całą trójkę bohaterek zespołu, pozostałe trzy z wizerunkami poszczególnych członkiń sklasyfikowane zostały jako powszechne.
Jednak to nie wszystko, bo do zebrania kompletu potrzebna będzie jeszcze jedna karta przedstawiająca splecione dłonie oraz wizerunki Rumi z zespołu Huntr/X oraz Jinu z Saja Boys. To najbardziej pożądany i jednocześnie najcenniejszy model, który można wylosować niezależnie od wybranego zestawu.
Cenne karty
Zainteresowanie kartami szybko przeniosło się do internetu. Zaledwie tydzień od momentu wejścia do sprzedaży zestawów z "K-popowymi łowczyniami nagród" w McDonald's dołączane karty zaczęły pojawiać się na portalach aukcyjnych. Platformy sprzedażowe wypełniły się ofertami, co umożliwiło fanom łatwiejsze, ale prawdopodobnie droższe, kompletowanie kolekcji.
Jeżeli wydaje wam się, że ceny wywoławcze były symboliczne, to nic bardziej mylnego - za pełną kolekcję czternastu kart trzeba aktualnie zapłacić nawet ponad 200-300 dolarów (ok. 715 - 1 070 zł).
Równie mocne wrażenie, co komplety robią rzadkie karty. Trzy najbardziej poszukiwane z nich, w zależności od stanu, osiągają poziom, od ok. 45-150 dolarów za pojedyncze egzemplarze. Jednak to jeszcze nic, bo mniej popularne zbiory kilku kart czy nawet same pudełka z zestawów Happy Meal z grafikami nawiązującymi do filmu Netflixa i Sony, swobodnie sprzedawane są po kilkadziesiąt dolarów.

Powtórka z Pokemonów w Japonii?
Na razie sytuacja wydaje się w miarę stabilna, to jeszcze nie skala popularnej kampanii z kartą Pikachu w Japonii, która doprowadziła do potężnych kolejek w stacjonarnych lokalach McDonald's i marnowania jedzenia - ludzie zamawiali specjalne zestawy tylko dla kart Pokemon, pozostałą zawartość porzucali w punktach sieci lub w ich okolicach.
Jednak na przykładzie promocji z kartami z "K-popowych łowczyń demonów" zauważyć można pewne podobieństwa, które są swego rodzaju paradoksem, bo to kolejny przykład na to, że gadżety (w tym wypadku karty), które, w zamysłach, miały być tylko dodatkiem, awansowały do roli dania głównego. Z kolei produkty spożywcze w zestawach pełnią bardziej rolę pretekstu koniecznego do zdobycia faktycznej atrakcji.











