Spis treści:
- Fatalny błąd
- Litera niezgody
- Diabeł może zapłacze, Netflix zrobi to na pewno
W skrócie
- Niewielka pomyłka, taka jak literówka, może wywołać znaczną reakcję społeczności internetowej związanej z rozpoznawalną marką.
- Na oficjalnej koszulce z motywem Devil May Cry imię postaci Vergil zostało błędnie zapisane jako Virgil, co zostało szybko zauważone przez fanów.
- Po usunięciu koszulki ze sklepu dyskusja i emocje fanów przeniosły się do mediów społecznościowych, a dalsze kroki w tej sprawie pozostają nieznane.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Premiera drugiego sezonu serialu "Devil May Cry" miała być kolejnym krokiem w rozwijaniu animowanej wersji kultowej serii Capcomu. Wraz z nowymi odcinkami do oficjalnego sklepu Netflixa trafiły także nowe gadżety związane z produkcją. Wśród nich znalazły się koszulki, plakaty, czapki, kubek, a nawet mata pod klawiaturę i mysz. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie wścibscy internauci, których uwagę przyciągnął jeden z t-shirtów. Jednak wcale nie chodziło o projekt.
Fatalny błąd
Na oficjalnej koszulce sprzedawanej przez Netflixa znalazła się grafika przedstawiająca połączone wizerunki Dantego i jego brata Vergila. Obie postaci zostały podpisane i właśnie tutaj pojawił się problem, bo imię Vergila zapisano błędnie jako "Virgil". Reakcja fanów była niemal natychmiastowa, podobnie jak obsługi sklepu, która szybko usunęła ofertę ze strony internetowej, ale jak już wszyscy doskonale wiedzą - w internecie nic nie ginie. Fani nie kryli zaskoczenia i postanowili wyrazić swoje emocje w mediach społecznościowych.
Pomylili jego imię na oficjalnej koszulce, człowieku, co to w ogole jest?!
W komentarzach pod postem społeczność zaczęła regularnie nawiązywać do pomyłki m.in. rozmaitymi memami.
Litera niezgody
Postać Vergila należy do najważniejszych bohaterów całej serii Devil May Cry. Pojawiał się w pięciu głównych odsłonach marki (poza Devil May Cry 2), a gracze mogli wcielić się w niego między innymi w Devil May Cry 3, Devil May Cry 4 oraz Devil May Cry 5.
Sam błąd można byłoby uznać za niewielki - prawdopodobnie wydarzył się całkowicie przypadkowo i związany był z autokorektą w programie graficznym. Virgil nie jest przypadkową formą. To rzeczywiste imię rzymskiego poety - Wergiliusza - który jednocześnie stanowił źródło inspiracji dla nazwy postaci.
Jednak w uniwersum Devil May Cry od początku obowiązywał zapis Vergil. Część społeczności nie mogła pogodzić się z tą pomyłką. Tym bardziej że literówka trafiła na oficjalny produkt i nikt nie zauważył jej przed wprowadzeniem koszulki do sprzedaży.
Diabeł może zapłacze, Netflix zrobi to na pewno
Po premierze pierwszego sezonu "Devil May Cry" część fanów krytykowała serial za sposób przedstawienia postaci, szczególnie Dantego, a także za zmiany w historii. Pojawiały się również głosy, że adaptacja nie oddaje w pełni ducha gier Capcomu. Błąd na oficjalnym gadżecie może tylko niepotrzebnie rozpalić dyskusję na nowo i wpłynąć niekorzystnie na oceny finalnego produktu.
Tymczasem na razie nie wiadomo, czy usunięta koszulka powróci do sprzedaży po poprawkach. Jednak cała sytuacja pokazała , że internet nigdy nie śpi i nawet niewielki szczegół potrafi przyciągnąć uwagę fanów, w szczególności, jeśli dotyczy jednej z ikonicznych postaci.












