O tym crossoverze spekulowało się w ostatnich kilku dniach coraz mocniej. Epic Games postanowiło wyłożyć wszystkie karty na stół i nic innego, jak tylko potwierdzić crossover między popularną grą battle royale Fortnite a serialem The Office.
W praktyce oznacza to nic innego jak kolejne zwariowane wymieszanie dwóch odmiennych od siebie uniwersów. Niedawno w Fortnite gościła kontrowersyjna Kim Kardashian oraz słynny streamer IShowSpeed. Sporym echem odbiła się również współpraca Fortnite z animowanym serialem South Park.
Twórcy gry nie zamierzają się zatrzymywać. Wkrótce fani Fortnite mogą spodziewać się kolejnych ciekawych rzeczy. Uwielbiany przez wielu serial komediowy The Office trafi do kolorowego świata gry. Na oficjalnym koncie Fortnite pojawiła się krótka, ale dosadna zapowiedź z grafiką buraków i podpisem: "Build, Beets. Battle Royale".
Jest to jasne nawiązanie do słynnego motta jednego z głównych bohaterów serialu, Dwighta Schrute'a (w tej roli Rainn Wilson). Chodzi oczywiście o "Bears, Beats, Battlestar Galactica". Producenci gry nie zdradzili więcej szczegółów o tym szalonym crossoverze, ale od czego są... informatorzy.
Kilku prominentnych leakerów zdążyło przekazać, że w następnej aktualizacji gry pojawią się dwie skórki postaci: Michaela Scotta (w tej roli Steve Carrell) i wspomnianego Dwighta Schrute'a. Niestety najprawdopodobniej więcej ikonicznych bohaterów nie trafi do Fortnite'a. Zabraknie m.in. Jima Halperta i Pam Beesly.

The Office to kultowy już serial komediowy, którego fenomen dotarł w niemal każdy zakątek świata. Według wielu osób produkcja nie ustępuje w żaden sposób innej ikonie komedii - Friends. The Office urzekło odbiorców ciekawym stylem mockumentary, gwiazdorską obsadą i wieloma rozbawiającymi do łez scenami oraz dialogami.










