W skrócie
- David Harbour w wywiadzie dla Variety wypowiedział zdanie sugerujące, że postać Doktora Dooma w Avengers: Doomsday jest tożsama z Tonym Starkiem.
- Słowa aktora nawiązują do ikonicznego tekstu Tony’ego Starka z MCU i sugerują, że postać Red Guardiana będzie świadkiem ujawnienia prawdziwej twarzy złoczyńcy.
- Oprócz kwestii Marvela, David Harbour wyraził chęć powstania ekranizacji uniwersum Warcrafta, której reżyserem mógłby zostać Christopher Nolan.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W wywiadzie dla serwisu "Variety" Harbour został poproszony o to, by powiedział przynajmniej jedną linijkę dialogową z nadchodzącego filmu Marvela, tak bez kontekstu. Zamiast jednak odmówić, Harbour rzucił cytatem, który teraz fani traktują jako potwierdzenie ważnego zdarzenia fabularnego w filmie. "You… are Tony Stark" - powiedział Harbour, używając rosyjskiego akcentu swojej postaci Red Guardiana. Zdanie to prawdopodobnie potwierdza, że w "Avengers: Doomsday" zobaczymy ujawnienie twarzy Doktora Dooma jako Tony'ego Starka z MCU, a świadkiem tego będzie właśnie Red Guardian. Jest to też nawiązanie do ostatnich słów Downeya Juniora jako Tony Stark - "I am Iron Man".
Ujawnienie prawdziwej tożsamości Dooma wydawało się od dawna być jedynie kwestią czasu, ale fani zastanawiali się w którym dokładnie epizodzie może ono nastąpić. Niektórzy twierdzili, że stanie się to dopiero w "Avengers: Secret Wars". A dlaczego Doomem ma być Tony Stark? Po pierwsze i najważniejsze, Marvel chciał jakoś sprowadzić Downeya Jra z powrotem, poza tym będzie to potwierdzenie, że Doom wywodzi się z rzeczywistości "Fantastycznej Czwórki" - odgałęzienia multiwersum od głównej osi czasu. Tak więc dzięki temu stają się możliwe dwie wersje tej samej postaci. Doom po raz pierwszy pojawił się pod koniec "The Fantastic Four: First Steps", choć ostatni zwiastun Doomsday potwierdza, że był już znany Sue Storm wcześniej jako Victor. Natomiast jak stał się wszechmocnym Doktorem Doomem pozostanie póki co tajemnicą, choć fani mają już oczywiście na ten temat swoje teorie.
W tym samym wywiadzie z "Variety" Harbour powiedział, że chętnie zobaczyłby kolejny film osadzony w uniwersum Warcrafta: "Zawsze uważałem, że uniwersum Warcrafta jest niewykorzystane. Jest równie dobre jak mitologia grecka, równie dobre jak Odyseja. No dalej, Chrisie Nolanie - chcę zobaczyć wersję "World of Warcraft" w wykonaniu Chrisa Nolana".











