Spis treści:
- Cenne "Gwiezdne Wojny"
- Figurka wycofana z produkcji
- Tragiczny finał zabawy
- Przypadkowa legenda
- Zwykła zabawka kolekcjonerską legendą
W skrócie
- Figurka Boby Fetta z 1979 roku została sprzedana na aukcji za 1,3 miliona dolarów, bijąc rekord Guinnessa na najdroższą figurkę akcji ze świata "Gwiezdnych Wojen".
- Cena zabawki wynikała z jej ograniczonej dostępności oraz tragicznej historii związanej z wycofaniem mechanizmu wystrzeliwania rakiet po tragicznych wypadkach z podobnymi zabawkami.
- Według szacunków do dziś przetrwały tylko trzy egzemplarze tej figurki, a sprzedany model został oceniony jako najlepiej zachowany.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Świat kolekcjonerskich gadżetów nie zna granic i wcale nie dotyczy to wyłącznie uniwersum "Gwiezdnych wojen" - ostatnio znany producent figurek, za "jedyne" ok. 30 tys. zł, zaoferował przeniesienie do rzeczywistości bohaterki kultowej serii mang i anime "Ghost in the Sell". Jednak biorąc pod uwagę, za ile ostatnio sprzedała się pewna rzadka figurka Boby Fetta, wcale nie była to taka szalona propozycja. Zabawka z doskonale znanym z książek, komiksów, filmów, seriali i animacji łowcą nagród osiągnęła na aukcji zawrotną sumę 1 342 000 dolarów (ok. 4,7 mln zł), ustanawiając jednocześnie rekord Guinnessa pod względem najdroższej figurki akcji ze świat "Gwiezdnych Wojen", jaka kiedykolwiek została sprzedana na aukcji.
Transakcja przeprowadzona została przez dom aukcyjny Goldin Auctions, a kupującym, który zdecydował się zapłacić tak wysoką cenę, okazał się zagorzały fan twórczości George'a Lucasa. Jego oferta wysoko zawiesiła poprzeczkę dla kolejnych śmiałków - dla porównania poprzedni rekord w tej kategorii należał do prototypowej figurki postaci Bib Fortuna, za który zapłacono "zaledwie" niespełna 50 tysięcy dolarów (ok. 180 tys. zł).
Cenne "Gwiezdne Wojny"
Rozmaite pamiątki związane z "Gwiezdnymi Wojnami" od lat przyprawiają fanów o zawroty głowy, osiągając na rynku wtórnym zawrotne ceny. Chyba nikogo nie powinno dziwić, że takie przedmioty jak rekwizyty filmowe potrafią przekraczać pułap miliona dolarów za egzemplarz - za tyle mniej więcej sprzedano blaster Hana Solo i hełm Dartha Vadera, podczas za pełnowymiarowy model R2-D2 szczęśliwy nabywca musiał już przygotować 2,7 milionów dolarów (prawie 9,7 mln zł).
Na tle gadżetów prosto z planów hollywoodzkich produkcji figurki wydawały się pozostawać jednymi z najbardziej pożądanych i dostępnych cenowo artefaktów dla fanów. Chociaż także wśród miniatur ulubionych postaci, które można postawić na półce, zdarzają się takie, które osiągają ceny rzędu kilkudziesięciu tysięcy dolarów, w szczególności należą do nich modele wyprodukowane przez markę Kenner w latach 1977-1985. Jednak po ostatniej transakcji aktualne stawki przestaną już chyba obowiązywać.
Figurka wycofana z produkcji
A to wszystko, jak opisała redakcja "Comicbook" za sprawą "niewinnej" figurki Boby Fetta z 1979 roku, która w tamtych czasach miała być czymś zupełnie wyjątkowym - w projekcie popularnej postaci zaimplementowano specjalny mechanizm wystrzeliwania rakiet z plecaka bohatera. Producent nie planował wypuszczenia zabawki do standardowej sprzedaży - miała być swego rodzaju nagrodą dla osób, które wyślą dowód zakupu czterech innych figurek z serii.
Jednak ostatecznie do dzieci trafiała "okrojona wersja", która pozbawiona została funkcji strzelania. Na opakowaniu pojawiła się informacja, że moduł został usunięty z produktu ze względów bezpieczeństwa.
Tragiczny finał zabawy
Decyzja nie była przypadkowa. W tym samym okresie firma Mattel produkowała zabawki z innej serii science-fiction "Battlestar Galactica", które również wyposażono w proste mechanizmy wystrzeliwujące niewielkie pociski z tworzywa sztucznego. Miały one mierzyć około trzy centymetry długości.
Stosunkowo szybko od momentu wprowadzenia ich na rynek pojawiły się doniesienia o przypadkowych połknięciach i zadławieniach. Jedno z nich zakończyło się tragedią, w wyniku której zmarło czteroletnie dziecko. W konsekwencji Mattel musiało przeprowadzić szeroko zakrojoną akcję wycofywania produktów ze sklepów.
Rakiety w figurce Boby Fetta miały podobny rozmiar i kształt, dlatego Kenner równie szybko zareagowało na tej incydent, decydując się na modyfikację modelu poprzez wycofanie niebezpiecznego dla młodszych odbiorców mechanizmu, zanim ten trafił w ogóle na rynek.
Przypadkowa legenda
Prawdopodobnie połączenie niezwykłej historii związanej z produkcją oraz ekstremalnie niskiej dostępności sprawiły, że figurka Boba Fetta stała się jednym z najbardziej pożądanych przedmiotów kolekcjonerskich na świecie.
Pomimo tego, że produkcja rozbudowanej figurki Boby Fetta została oficjalnie wstrzymana, firma dysponowała pewną pulą prototypowych egzemplarzy. Według szacunków udało się wyprodukować do 30 sztuk (wg niektórych źródeł liczba była bliższa 100 modelom) i wszystkie miały zostać zniszczone. Taki los spotkał zdecydowaną większość figurek, ale część udało się uratować - uważa się, że do dnia dzisiejszego przetrwały zaledwie trzy sztuki. Najpewniej zostały zachowane przez pracowników firmy. Egzemplarz sprzedany na aukcji miał być najlepiej oceniony pod względem jakości spośród wszystkich istniejących.
Zwykła zabawka kolekcjonerską legendą
Boba Fett w wydaniu marki Kenner dawno przestał być zwykłą zabawką. Figurka, która miała być swego rodzaju "gratisem", z czasem urosła do rangi jednego z najcenniejszych i najbardziej pożądanych skarbów kolekcjonerów. Czy kiedyś któryś z fantów powiązanych ze światem "Gwiezdnych Wojen" zdoła mu dorównać? Na ten moment trudno wskazać przedmiot, który mógłby powtórzyć taką historię i osiągnąć podobny wynik, ale wszystko w rękach, a raczej w portfelach fanów.












