Dead by Daylight to jeden z czołowych sieciowych horrorów stawiających duży akcent na adrenalinę i srogą dawkę emocji. W tej asymetrycznej grze wcielamy się w grupę ocalałych lub w zabójcę. Rozgrywka toczy się w proceduralnie generowanych lokacjach, które dodatkowo potęgują poczucie niepewności.
Grupa Survivors ma za zadanie naprawić generatory, otworzyć bramy wyjściowe i uciec z mapy. Konieczna okaże się w tym wzmożona współpraca. Z kolei Killer musi powalić oponentów i powierzyć je w ofierze. Przez lata DBD wielokrotnie łączyło siły z takimi markami jak: Resident Evil, Stranger Things czy Teksańska Masakra Piłą Mechaniczną.
Dead by Daylight na dobre zadomowiło się w szerszej kulturze, a już niebawem doczeka się swojej wiernej filmowej adaptacji. Poznaliśmy kilka ciekawych rzeczy dotyczących tego projektu. Reżyserem produkcji będzie Thordur Palsson, który specjalizuje się w klimacie grozy i mroku. Większą rozpoznawalność przyniósł mu serial The Valhalla Murders oraz kostiumowe dzieło The Damned.
Wydaje się jednak, że teraz czeka na niego jeszcze większe wyzwanie osadzone w dosyć zbieżnej konwencji i tematyce. "Thordur to filmowiec, któremu ufamy, że przeniesie Dead by Daylight z ekranu, na którym grasz, na duży ekran, który oglądasz w kinach" - przyznał Jason Blum, szef Blumhouse Atomic Monster ze studia producenckiego, które zajmie się tym projektem. Z kolei w gronie scenarzystów znaleźli się Alexandre Aja (Wzgórza mają oczy, Pełzająca śmierć) oraz David Leslie Johnson-McGoldrick (znany z Obecności).
Czego możemy spodziewać się na ekranie?
Przede wszystkim twórcy zadbają o wierne odtworzenie kultowych miejsc z gry. Oprócz tego w produkcji nie braknie słynnych oryginalnych postaci z Dead by Daylight. Cykl gamingowy ma wszystko, co powinien posiadać rasowy horror, a więc dużym ekranie zagości klaustrofobiczne doświadczenie z poczuciem osaczania, groza i nieustanne napięcie.
Zdjęcia do filmu ruszają w 2027 roku. Premiera filmowego Dead by Daylight nie wcześniej niż w końcówce przyszłego roku.











