Będzie to już drugi (a nawet trzeci, jeśli liczymy film z 2008 roku) powrót do przygód pary agentów FBI, Foxa Muldera i Dany Scully. W wywiadzie dla podcastu Last Podcast on the Left, Coogler zdradził, że jego następnym projektem jest przywrócenie do życia legendarnego serialu lat 90-tych.
Pracuję nad X-Files. To jest temat, który mam następny w kolejce. Jestem tym podekscytowany od dłuższego czasu, nie mogę się doczekać, aż będę mógł się tym zająć. Niektóre z odcinków, jeśli dobrze do tego podejdziemy, mogą być naprawdę straszne.
Oprócz samego faktu istnienia, o serialu nie wiadomo niemal nic. Nie wiadomo nawet czy "następny w kolejce" oznacza, że jest to kolejna po Sinners produkcja, którą aktywnie tworzy, czy serial jest na razie na etapie pomysłu, a zanim dojdzie do zdjęć to reżyser będzie miał po drodze jeszcze inne projekty.
Reboot z 2016 roku, który otrzymał dwa sezony, miał wyznaczyć nowy kierunek dla marki, wprowadzając nowe postacie grane przez Robina Gibbsa i Lauren Ambrose. Jednak trudno wyobrazić sobie X-Files bez Davida Duchovnego i Gillian Anderson. Fani, niezadowoleni ze sposobu w jaki poprowadzono historię ciąży Scully oraz sam serial, z pewnością ucieszą się na powrót oryginalnego duetu. Coogler również odniósł się do tego tematu.
"Rozmawiałem ze wspaniałą Gillian. Jest niesamowita. Trzymajcie kciuki, nie mogę się doczekać, aż ją zobaczę. Właśnie kończy zdjęcia do innego projektu, widziałem jego zwiastun. Spróbujemy zrobić coś naprawdę wielkiego i coś dla prawdziwych fanów X-Files. Może znajdziemy też zupełnie nowych."
Na koniec pozostaje tylko napisać - chcemy uwierzyć.










