To zdecydowanie bezprecedensowy przypadek w świecie sportu elektronicznego. Do tej pory oszuści łapani na gorącym uczynku otrzymywali po prostu dyskwalifikację ze wszelkich rozgrywek na określony czas. W skrajnych przypadkach takie sytuacje kończyły się sowitymi karami finansowymi, ale raczej nigdy karą pozbawienia wolności.
Inaczej jest w przypadku Naphat "Tokyogurl" Warasin, która dopuściła się niemałego przewinienia podczas rozgrywek SEA Games w słynnej produkcji Arena of Valor. W międzynarodowych zawodach wysokiej rangi partycypowali zawodnicy reprezentujący różne kraje świata. Tokyogurl była czołową postacią kadry Tajlandii.
Podczas turnieju w 2025 roku Warasin wraz ze swoim partnerem opracowała niecny plan, który potem skutecznie wdrożyła w życie. Jej chłopak zdalnie zalogował się na jej konto zawodnicze i jak gdyby nigdy nic wziął udział w turnieju kobiet… To, co skłoniło organizatorów do głębszego zbadania sprawy, to "dziwna" i "podejrzana" rozgrywka ze strony Tokyogurl.
Plan obejmował również korzystanie z zewnętrznych narzędzi do komunikowania się w czasie rzeczywistym. Oczywiście wszystkie te działania stają w opozycji do regulaminów i zasad turniejów. Gdy organizatorzy turnieju złapali oszustów na gorącym uczynku, Warasin otrzymała dyskwalifikację z zawodów, a kadra Tajlandii wycofała się z rozgrywek.
Władze kraju zabezpieczyły urządzenia i logi z czatów oraz wszystkie inne materiały, które służyły do oszukiwania. Prokuratura domagała się kary pół roku pozbawienia wolności wobec Naphat "Tokyogurl" Warasin i jej partnera. Wyrok udało się złagodzić, ponieważ winni przyznali się do oszustwa.
Finalnie zawodniczka esportowa oraz jej chłopak spędzą trzy miesiące w więzieniu. Sąd uznał, że obywatele kraju naruszyli ustawę o przestępczości komputerowej, a ich działania zaszkodziły reputacji kraju i ekosystemowi sportu elektronicznego.










