Geoguessr uczy i dołącza do grona esportowych gier
Gra Geoguessr powstała w maju 2013 roku, ale jej popularność nabrała szerszych rozmiarów dopiero kilka lat później. Jej zamysł był bardzo prosty. Gracze rzuceni na lokalizacje z całego świata uchwyconego okiem kamery Google Maps mieli zgadnąć, gdzie się aktualnie znajdują. Za dobrą odpowiedź dostawali odpowiednią liczbę punktów. Im bliżej zaznaczyli celu na mapie, tym większa zdobycz punktowa im została przypisywana. Tym samym gracze poza aspektem rywalizacyjnym, który jest ważny w grach, gdzie wykonuje się konkretne wyzwania, mogli uczyć się lokalizacji państw, stanów, regionów na mapie świata.
Dzięki Geoguessrowi można także świetnie uczyć się nazw stolic i mniejszych miast różnych, nawet bardzo egzotycznych krajów. Tego typu wiedza może znacznie pomóc młodzieży szkolnej na lekcjach geografii, czy nawet niejednokrotnie w trakcie nauki historii. Jednak w ostatnich latach Geoguessr bardzo mocno poszedł w esportową ścieżkę. Od dwóch lat organizowane są oficjalne Mistrzostwa Świata w tej grze na turnieju LAN-owym. Impreza dwukrotnie gościła w Sztokholmie, a w ubiegły weekend odbyła się w Kopenhadze. Przyniosła ona niespodziewany sukces polskiego esportu.
Trzecie MŚ w Geoguessra szczęśliwe dla Polaka!
W piątek i sobotę rozegrano finałowy turniej World Cup Geoguessr, czyli oficjalne Mistrzostwa Świata w tej grze. Nie jest łatwo dostać się do grona 16 najlepszych zawodników. Faworytem zmagań był obrońca trofeum - Francuz Blinky. Spotkania odbywały się w formacie BO5. Pierwszą rozgrywką jest Moving, czyli gracze mogą poruszać się po mapie przez minutę, następną jest No Move, czyli można obraz przybliżać i obracać się w dowolną stronę, lecz nie można się poruszać z miejsca startowego, a ewentualną decydującą rozgrywką jest No Move, Pan, Zoom - otrzymujemy po prostu zdjęcie danej lokacji i musimy wskazać na mapie, gdzie się znajdujemy.
Najpierw trzeba przejść regionalne kwalifikacje, by zagrać wśród najlepszych. Polak znany pod pseudonimem Strefan zdobył na tyle dobrą lokatę wcześniej, że znalazł się wśród najlepszej szesnastki. Jednak w żadnym z meczów nie był faworytem. Najpierw pokonał po bardzo trudnym meczu 1/8 finału Eamonna "Eamonn" Weia z Nowej Zelandii wynikiem 3:2, a w ćwierćfinale zmierzył się z Amerykaninem mk, z którym przegrał już tylko jedną mapę. W półfinale Strefan trafił w drabince na kolejnego Amerykanina, tym razem był to Radu C, który wygrał z Polakiem gładko w trzech rozgrywkach.
To nie był jednak koniec emocji dla polskich kibiców. Strefan zagrał w meczu o brązowy medal przeciwko Leero z Nowej Zelandii. Pojedynek ten był niesamowicie pasjonujący. Nasz rodak przegrywał po dwóch pierwszych mapach 0:2 i był o krok od przegrania medalu. Wtedy jednak nastąpił wspaniały powrót. Strefan wygrał trzy kolejne mapy i tym samym zdobył pierwszy dla Polski medal na MŚ w Geoguessr.
Wielki finał również dostarczył emocji, ale i również kontrowersji. Zmierzył się w nim Radu C z Węgrem Debre. Mecz również odbył się na pełnym dystansie pięciu map. Jednak kilkukrotnie w tym pojedynku widzieliśmy lokalizacje ze Stanów Zjednoczonych, które Amerykanin znał dużo lepiej od Debre. To mogło być czynnikiem przechylającym szalę zwycięstwa, gdy mamy do czynienia z tak wyrównanym poziomem obu zawodników. Nie zmienia to jednak faktu, że mecz finałowy stał na bardzo wysokim poziomie.
Pula nagród wyniosła 108 tysięcy dolarów. Zatem nagrody pieniężne dla zawodników za najlepsze lokaty były okazałe. Radu C zgarnął ponad 48 tysięcy dolarów, Debre 20 tys., a Polak Strefan wygrał 10 tysięcy dolarów. Kolejna edycja MŚ w Geoguessr odbędzie się prawdopodobnie w przyszłym roku.











