NICKMERCS to jeden z bardziej rozpoznawalnych twórców w branży streamingowej. 33-latek posiada milionowe zasięgi w kilku kanałach w mediach społecznościowych. Jego poczynania na platformie streamerskiej Twitch śledzi prawie 7 milionów internautów oglądających zmagania najczęściej w takich tytułach jak: Apex Legends czy Call of Duty: Warzone.
Kolcheff od pewnego czasu należy też do grona nieco bardziej kontrowersyjnych streamerów. W ubiegłym roku NICKMERCS wzniecił prawdziwy skandal, a jego słowa cytowane były przez największe światowe media. Amerykanin napisał na swoim Twitterze, że ludzie związani ze społecznością LGBTQ+ "powinni przestać indoktrynować dzieci".
Za takie słowa Kolcheff musiał dosyć słono zapłacić. Przede wszystkim w mediach społecznościowych na streamera ruszyła lawina krytyki, która nie milkła nawet po kilku tygodniach od wszczęciu afery. Po drugie twórcy gry Call of Duty zdecydowali się usunąć skórkę operatora z podobizną NICKMERCS-a ze swojej gry.
33-letnia gwiazda w połowie tego roku ponownie znalazła się na świeczniku. NICKMERCS otrzymał swoją pierwszą banicję na platformie Twitch. Podczas jednej z transmisji streamer użył potocznego, powszechnie uznanego za obraźliwe określenia, które skierował w stronę osób transpłciowych.
Co więcej, Amerykanin potem te same słowa napisał na swoim prywatnym koncie w serwisie X. Co prawda wpis zniknął już z sieci, ale mogliśmy w nim wyczytać ironiczne: "następnym razem po prostu użyję określenia ‘zaburzenie zdrowia psychicznego’" - oczywiście twórca miał na myśli osoby transpłciowe.
Od bardzo dawna wiadomo, że włodarze Twitcha nie dają przyzwolenia na obrażanie grup mniejszościowych. Za takie występki wielu streamerów przypłaciło karą.









