Bez wątpienia Tom Clancy’s Splinter Cell to legenda wśród skradanek i pozycja, która dwie dekady temu skradła serca fanów tego gatunku. Od premiery ostatniej gry z tego cyklu (Tom Clancy’s Splinter Cell: Blacklist) minęła już ponad dekada. Fani przygód wyszkolonego agenta Sama Fishera gorliwie żywią nadzieję, że doczekają się kolejnej części Splinter Cella.
Ubisoft w 2021 roku zapowiedział remake pierwszej oryginalnej odsłony serii. Od tamtej pory usłyszeliśmy o nadchodzącym tytule kilka sprzecznych informacji. Najnowsze przecieki wskazują, że gra ma powstać w 2026 roku. Bazować będzie najprawdopodobniej na technologii Snowdrop Engine.
Nim to jednak nastąpi, owiany dużym kultem Splinter Cell powróci... w formie współpracy z marką Fortnite. W świecie Epic Games gościło już wiele prominentnych marek ze świata sportu, muzyki, branży gier czy kinematografii. Jednym z najnowszych crossoverów może być wspomniany Splinter Cell.
Do takich informacji dotarli, a następnie je przekazali znani informatorzy działający prężnie w serwisie X. Wieści opublikował m.in. Shiina, mający na swoim koncie szereg trafnych przecieków. Wkrótce spodziewać się więc można pojawienia się Sama Fishera w kolorowym uniwersum Fortnite.
Na jakiej zasadzie może przebiegać ten crossover? Zapewne w grze pojawią się skórki postaci, lotnie, plecaki i naklejki nawiązujące do serii gry. Ciekawym zabiegiem odblokowującym skórkę Sama Fishera byłoby zaprojektowanie specjalnych skradankowych misji. Przykładowo odblokowanie Geralta z Rivii również wymagało od graczy pewnego wysiłku... Bez wątpienia takowa współpraca mocno rozgrzeje fanów Splinter Cella. To mała osłoda po przykrych wieściach sprzed kilku tygodni o tym, że film inspirowany uniwersum Splinter Cella, został anulowany.









