Esports World Cup to rozgrywki, które na dobre wpisały się do kanonu i ekosystemu esportowego Counter-Strike'a 2. W dużej mierze wynika to z ekspansji Arabii Saudyjskiej usilnie inwestującej właśnie w ten sektor. Impreza początkowo miała odbyć się w Rijadzie, jednak z uwagi na trwające działania zbrojne i niepewną sytuację na Bliskim Wschodzie, turniej przeniesiono do Francji.
Tegoroczny Esports World Cup w grze Counter-Strike 2 rozegrany został od 12 do 23 sierpnia bieżącego roku. Pula nagród wyniosła zawrotne 2 miliony dolarów, co tylko obrazuje siłę inwestycji arabskiego funduszu w sport elektroniczny. Do rywalizacji przystąpiły 32 najlepsze drużyny na świecie.
Emocji, zwrotów akcji, ale i niespodzianek nie brakowało, choć faworytom w dużej mierze udało się dotrwać do fazy Play-off. Niestety 'polskie' GamerLegion pożegnało się z turniejem w fazie 1/8 finałów. Ekipa Janusza 'snaxa' Pogorzelskiego i Milana 'hypexa' Polowca odpadła po bezpośrednim starciu z europejską ekipą MOUZ.
Wielka pogoń Spirit i ostateczny triumf Rosjan
Już od samego początku rozgrywek świetną dyspozycją w każdym meczu popisywało się rosyjskie Spirit. Druga drużyna w rankingu prestiżowego serwisu HLTV bez większych przeszkód pokonała ukraińskie B8. Nieco bardziej zacięty mecz oglądać mogliśmy w ćwierćfinale przeciwko Vitality. Tym razem również ekipa 'donka' wyszła z tej potyczki zwycięsko. W półfinale Rosjanie bez straty mapy wygrali z Legacy, a w wielkim finale nie pozostawili złudzeń europejskiemu FUT.
Tym samym Spirit odniosło sukces w bardzo prestiżowych tegorocznych rozgrywkach, inkasując przy tym 600 tys. dolarów. To nie jedyny triumf tej drużyny w ostatnich miesiącach. W maju formacja podnosiła puchar podczas PGL Astana 2026, górując nad Team Falcons.
Cykl Esports World Cup to już historia. Turniej w Counter-Strike 2 zwieńczył całą imprezę, czyli tak naprawdę siedem tygodni intensywnych zmagań w bardzo różnych esportowych produkcjach.











