Zawalczyła o zdrowie swojego wnuka, wkraczając do świata gier
Początki kariery Sue Jacquout w świecie Internetu budzą ogrom emocji. Kobieta założyła swój kanał na YouTube w 2024 roku po feralnej diagnozie lekarskiej jej kochanego wnuczka. 17-letni wówczas Jack Self zachorował na nowotwór. By wdrożyć leczenie choroby, konieczne były całkiem pokaźne fundusze finansowe.
Jacquout wiedziała, że nie ma nic do stracenia, a dzięki solidarności i hojności społeczności w sieci, może istotnie pomóc swojemu wnukowi, który nomen omen wcześniej zapoznał ją ze światem gier wideo, a konkretniej z Minecraftem. Jej kariera na YouTube zaczęła się rewelacyjnie - gigantyczne wyświetlenia filmów, ciepło bijące od seniorki i nietuzinkowe podejście do gry… zaprocentowało.
Streamerka na dobre zaistniała w przestrzeni internetowej, a dzięki zebranym funduszom od jej widzów, pomogła wnukowi wyleczyć nowotwór. Fani wpłacali różne datki - od kilku do nawet 5 tys. dolarów jednokrotnie. Łącznie udało się zgromadzić 40 tys. dolarów na poczet wdrożenia terapii leczniczej.
Uzbrojeni policjanci i latające drony pod domem streamerki
Teraz Sue Jacquout stała się bohaterką sieci, ale z innego powodu. 81-latka padła ofiarą swattingu. Nieodpowiedzialny internauta wezwał pod fikcyjnym pretekstem jednostki policji pod adres kobiety. Pod dom streamerki podjechało 20 radiowozów, pięć załóg SWAT, a akcja koordynowana była przez… drony.
Co ciekawe wszystko miało miejsce podczas transmisji na żywo prowadzonej za pośrednictwem Switcha. Następnego dnia po całym zdarzeniu kobieta zdała pełną relację swoim widzom. Uśmiechnięta seniorka działająca pod uroczym pseudonimem 'Gramma Crackers' miała… spory ubaw.
Wyprowadzili mnie (załoga policji), a ja nie wiedziałam, co się dzieje, ale było całkiem fajnie. Mój wnuk i moje dziecko mnie przytulali - normalnie nie mogę liczyć na tyle uwagi. Naprawdę się tym jarałam. To było całkiem fajne - opowiadała, śmiejąc się do widzów.
Relacjonowała, że spotkała 'najpiękniejszą policjantkę o pięknych oczach'. "Myślę, że potrafiłaby skopać tyłek, gdyby zaszła taka potrzeba" - żartowała. Dodała, że nigdy nie czuła się tak bezpiecznie jak w chwili całego zdarzenia.
Wszystko dobrze się skończyło, ale niesmak pozostał...
Niezwykła postawa Sue Jacquout po raz kolejny udowodniła, że seniorka posiada niezłomnego ducha, którego nie da się łatwo zastraszyć. Choć tym razem incydent zakończył się jedynie uśmiechem i serią żartów, cała sytuacja wywołała ogromne oburzenie w społeczności graczy.
Fani "Gramma Crackers" ostro potępili sprawcę ataku, podkreślając, że obieranie za cel bezbronnej 81-latki - która w sieci czyni wyłącznie dobro - jest szczytem bezduszności i lekkomyślności. Historia ta przypomina jednak o ciemnej stronie internetowej sławy oraz o tym, jak pilną kwestią staje się surowe ściganie i penalizacja patologicznych zachowań, takich jak swatting.










