Valorant powstał w 2020 roku i przez kilka ostatnich lat zadomowił się na arenach esportowych godnie konkurując chociażby z serią Counter-Strike. Sercem gry jest silnik Unreal Engine 4. Przynajmniej tak było przez równe 5 lat. Zmieni się to już za dwa tygodnie wraz z nową nadchodzącą aktualizacją.
Twórcy Valoranta planowali wdrożyć aktualizację sygnowaną numerem 11.01, jednak tym razem postanowili zaniechać jej wdrożenia. Wszystkie planowane zmiany trafią do gry wraz z patchem 11.02. Ten planowany jest na 29 lipca 2025 roku. Będzie to bardzo istotny dzień zarówno dla społeczności graczy, jak i twórców strzelanki.
Taktyczny shooter przejdzie konwersję na Unreal Engine 5, czyli nowszą wersję silnika od Epic Games. To bardzo duża rewolucja, która zapewne nie przejdzie bez echa w środowisku gamingowym. Riot już od kilku miesięcy szykował się do tak ważnych zmian, które poniekąd mogą wpłynąć na samą rozgrywkę.
Twórcy są przekonani, że Valorant na nowszej wersji silnika poprawi wydajność, która objawiać będzie się w osiąganiu większej liczby klatek na sekundę. Unreal Engine 5 ma pozwolić również na szybsze pobieranie aktualizacji w przyszłości. Warstwa graficzna, movement i animacje powinny pozostać na tym samym poziomie - być może gracze doświadczą w tych aspektach bardzo kosmetyczne, lekkie i subtelne zmiany.
Riot Games przygotował dla swoich graczy coś wyjątkowego. Każdy kto zaloguje się do Valoranta po aktualizacji 11.02 (29 lipca) otrzyma przypinkę do broni upamiętniającą ten wyjątkowy moment dla całej historii gry.
Warto jeszcze wspomnieć o kolejnej nowości, która szykowana jest do implementacji. Prawdopodobnie we wrześniu Valorant wzbogacony zostanie o funkcję odtwarzania powtórek. Gracze otrzymają wgląd w odtwarzanie swoich przeszłych meczów.










