Pierwszy etap LEC 2026 Versus trwał cztery tygodnie i złożyło się na niego aż 66 meczów BO1. Wszystkim, którzy zapomnieli o rozpoczęciu nowego sezonu League of Legends i ominęły ich dotychczasowe emocje, przypominamy, że LEC Versus to wyjątkowe rozgrywki o nietypowym formacie. Do rywalizacji w najważniejszej europejskiej lidze zaproszono Los Ratones oraz Karmine Corp Blue - najlepsze organizacje drugiego szczebla rozgrywek - które miały okazję powalczyć o awans do playoffów i potencjalny udział w First Stand 2026, pierwszym międzynarodowym turnieju roku.
W LEC 2026 Versus wzięło więc udział aż 12 drużyn, a jedynie 8 z nich awansowało do drugiej fazy turnieju. Jest to również ostatni raz w tym roku, kiedy na scenie w Berlinie zobaczyliśmy mecze BO1. Od nadchodzących playoffów wszystkie spotkania, również te fazy zasadniczej wiosną i latem, będą rozgrywane w formatach BO3 lub BO5. Chociaż obyło się bez tiebreakerów, nie zabrakło emocji. Zobaczyliśmy kilka dużych niespodzianek i zaciętych spotkań, które dają sporo do myślenia w kontekście nadchodzących spotkań.
Oto najważniejsze wydarzenia regulaminowego sezonu LEC 2026 Versus.
Tabela
- Karmine Corp (8-3)
- Natus Vincere (7-4)
- Team Vitality (7-4)
- Team Heretics (6-5)
- GIANTX (6-5)
- Movistar KOI (6-5)
- G2 Esports (6-5)
- Fnatic (5-6)
- Los Ratones (5-6)
- Shifters (5-6)
- SK Gaming (3-8)
- Karmine Corp Blue (2-9)
Zacięta rywalizacja w całej lidze
Wystarczy jeden rzut oka na ostateczny bilans meczów wszystkich drużyn, aby zobaczyć, że w LEC nie ma wyraźnego faworyta po pierwszych tygodniach rozgrywek. Przy 11 rozegranych spotkaniach każdej ekipy miejsce pierwsze od ósmego dzielą zaledwie trzy zwycięstwa. Znane, utytułowane organizacje w postaci G2 Esports oraz Fnatic ledwo zakwalifikowały się do drugiego etapu, a Los Ratones, po fatalnym początku, było o krok od miejsca w czołowej ósemce.
Zaczynając od najważniejszego eksperymentu LEC Versus, obie drużyny, które zakwalifikowały się z drugiego szczebla europejskich rozgrywek nie przeszły do kolejnego etapu. W Karmine Corp Blue od początku nie pokładaliśmy większych nadziei. Duże wątpliwości budzi fakt, że mimo znanej marki w nazwie i wsparcia tony Francuzów, główny skład mocno zmienił się podczas minionego okna transferowego. Nie wiedzieliśmy, jak będzie radziła sobie ta nowa iteracja przeciwko najlepszym drużynom Europy, mając tak mało czasu na adaptację. Ostatecznie zakończyło się to ostatnim miejscem i bilansem 2-9.
Występami Los Ratones z kolei żyła każdego tygodnia większość widzów LEC Versus. Na początku głównym tego powodem był fakt, że za zespołem stoi najpopularniejszy streamer League of Legends, Caedrel, który wokół własnego projektu na przestrzeni ostatniego roku zbudował ogromną społeczność. Chcieliśmy też zobaczyć jak Baus poradzi sobie na profesjonalnej scenie, jak wypada Rekkles w roli supporta i czy Nemesis, niegdyś bardzo ekscytujący midlaner, powalczy z Capsem, Poby'm lub Humanoidem. Potem ludzie zbierali się na mecze Los Ratones ze względu na rosnącą formę całej drużyny i bardzo emocjonujące spotkania. Z każdym tygodniem szansa na awans była coraz większa, a walka z topowymi organizacjami przyciagała setki tysięcy widzów.
Patrząc na statystyki z Esports Charts, Los Ratones brało udział w trzech z pięciu najchętniej oglądanych meczów LEC Versus. Blisko 600 tysięcy widzów oglądało w najlepszym momencie starcia ekipy Caedrela z Vitality oraz G2 Esports. W przeciągu zaledwie 4 tygodni zobaczyliśmy potęgę społeczności Caedrela, ich ogromne zaangażowanie oraz świadectwo tego, że jednemu streamerowi w tak krótkim czasie udało się zbudować markę konkurująca pod względem oglądalności z G2 Esports, Karmine Corp czy Movistar KOI. Obecność Los Ratones w europejskich rozgrywkach odbiła się tak głośnym echem, że na Reddicie pojawiły się głosy, że LEC potrzebuje tej drużyny w przyszłości.
Wśród czołowych drużyn regulaminowego sezonu szczególnie cieszy bardzo dobra dyspozycja Natus Vincere. Ukraińska organizacja zajęła w tym miejscu miejsce Rogue i ostatecznie czego chcieliśmy to druga taka drużyna. Tymczasem Na'Vi do ligi sprowadziło m.in. Poby'ego, zainwestowało w parę młodych talentów z niższego szczebla rozgrywek i na razie zdecydowanie zdaje to egzamin. Jeszcze lepiej wypadło oczywiście Karmine Corp, co akurat nie jest większym zaskoczeniem. Francuska organizacja już w zeszłym roku narobiła sporego zamieszania w LEC i wygląda na to, że w tym sezonie plan jest dokładnie ten sam. Busio i kyeahoo szybko odnaleźli się w Europie, co zwiastuje bardzo interesujące playoffy.
Delikatnym zaskoczeniem może być fakt, że Movistar KOI oraz G2 Esports pod koniec regulaminowego sezonu walczyli o życie i byli blisko pożegnania się z LEC Versus. W zapowiedzi sezonu wspominaliśmy, że obie drużyny nie zdecydowały się na żadne zmiany w swoich składach, co w teorii daje im przewagę - mają za sobą cały rok wspólnej rywalizacji, zdążyli dobrze się poznać i walczyli na Mistrzostwach Świata z najlepszymi drużynami na świecie. Tymczasem obie ekipy na razie wypadły bardzo nierówno i w pełnej krasie zobaczyliśmy ich dopiero wtedy, gdy mieli przysłowiowy nóż na gardle i musieli wygrać, aby być pewnym awansu do fazy zasadniczej.
Playoffy LEC Versus

Powyżej możecie zobaczyć pierwsze pary playoffów LEC 2026 Versus. Najbardziej prestiżowe rozgrywki League of Legends w Europie powracają już w poniedziałek, 16 lutego, o godzinie 16:45.












