Dominacja Teamu Vitality na Nuke'u
Wyraźnym faworytem drugiego spotkania półfinałowego był Team Vitality. Triumfatorzy dwóch ostatnich turniejów rangi Major, w tym grudniowych rozgrywek w Budapeszcie, należą również do ścisłego grona faworytów krakowskiej imprezy. Rywalem było MOUZ, które także znajduje się w bardzo dobrej dyspozycji, o czym świadczy awans do półfinału IEM Kraków. Pierwszą mapą był Nuke wybrany właśnie przez "Myszy".
Jednak mimo tego, że Vitality teoretycznie gorzej czuje się na tej lokacji, to znacznie lepiej rozpoczęło pojedynek po stronie broniącej. Formacja, której bezapelacyjnym liderem jest Francuz Mathieu "ZywOo" Herbaut kompletnie zdominowała pierwsze kilka rund, wychodząc na błyskawiczne prowadzenie aż 5:0. Dla MOUZ był to poważny cios, po którym musieli szybko się podnieść. Jednak dalsze rundy nie wskazywały na zmianę obrazu gry. MOUZ nie miało żadnych pomysłów na skuteczne zaatakowanie bombsite'ów. Dopiero siódma odsłona dała otwarcie wyniku po stronie "Mysz". Jednak nie przełożyło się to na stworzenie wyrównanego widowiska w pierwszej połowie. Vitality zwyciężyło 8:4.
Początek drugiej części zwiastował znacznie więcej emocji. Nie od dziś wiadomo, że Nuke jest mapą bardziej sprzyjającą antyterrorystom i widać to było doskonale w tym meczu. Najpierw Vitality zdominowało po stronie defensywnej, a następnie MOUZ pokazywało lepszą dyspozycję w drugiej połowie. Jednak Vitality nadal miało przewagę lepszego ustawienia po swojej stronie i nie pozwalało na całkowite odrobienie wyniku. MOUZ miało wielką szansę na zniwelowanie strat w 18. rundzie, gdy rywale grali rundę ekonomiczną. Jednak nie wykorzystali okazji i wtedy Vitality zdobyło 11 rundę przy 7 straconych. Kilka chwil później Team Vitality dołożył dwie kolejne rundy i wygrał pierwszą mapę 13:7.
Team Vitality nie dał najmniejszych szans rywalom
Na mapie Dust 2 gracze MOUZ mogli liczyć na powiew optymizmu. Mecz rozpoczął się od wygranej rundy pistoletowej przez tę formację, co dawało szansę na dobry początek. Nadzieje jednak szybko nieco przygasły, gdy druga i trzecia runda padła łupem Vitality, które nieoczekiwanie wyszło na prowadzeniu po przegranej pistoletówce. W dalszych fragmentach widzieliśmy utrzymującą się przewagę faworytów pojedynku. Vitality przeważało nad rywalami pod względem taktyczności oraz celności strzeleckiej. MOUZ w kolejnych rundach się podniosło i doprowadziło do dwóch rund straty (7:5) przed zmianą stron.
Vitality po stronie antyterrorystów wygrało pistoletówkę i nie popełniło błędu MOUZ z pierwszej połowy. Najlepsza drużyna świata w CS2 wykorzystała przewagę ekonomiczną nad rywalem i szybko doprowadziła do stanu 11:5. Na tym etapie wydawało się, że Vitality już nic złego nie może się już stać i pewnie kroczą po awans do wielkiego finału. Kilka chwil później drużyna ZywOo dokończyła swoje dzieło i awansowała do meczu o triumf w IEM Kraków 2026, pewnie wygrywając 13:6.










