Team Spirit zdominował pierwszą mapę
Grająca pod rosyjską flagą drużyna Spirit była wyraźnym faworytem historycznego, pierwszego meczu o trzecie miejsce na Intel Extreme Masters. Początek na mapie Dust 2 faktycznie wskazywał na dominację donka i jego kolegów, lecz MOUZ szybko opanowało sytuacje i dorównało faworyzowanej ekipie. Międzynarodowy zespół zdobył kilka bardzo ważnych rund po stronie defensywnej i przed zmianą stron przegrywali już tylko dwoma "oczkami" - 7:5. Zatem wynik mapy na półmetku starcia był całkowicie otwarty.
W drugiej połowie drużyna składająca się z trzech Rosjan, Białorusina i Ukraińca przejęła wyraźniej inicjatywę. Widać było, że lepiej się czują w roli antyterrorystów i potrafią skuteczniej neutralizować pozycje rywala na mapie. Skutkowało to zwycięstwem na Dust 2 aż 13:8. Solidna pierwsza połowa "Mysz" to było za mało, by pokonać Team Spirit w pierwszej odsłonie. MOUZ musiało wygrać na Mirage'u, żeby zachować szansę na brązowy medal imprezy w Krakowie.

Spirit sięga po medal w Krakowie
Jednak Spirit nie zamierzało się zatrzymywać na drugiej mapie. Faworyci szybko objęli prowadzenie 3:0, potwierdzając bardzo dobrą dyspozycję we wczesne niedzielne popołudnie w stolicy Małopolski. MOUZ po stronie terrorystów nie miało żadnych szans z rozpędzonymi zawodnikami z Europy Wschodniej. Przewaga Spirit była wręcz gigantyczna, z każdą rundą przewaga rosła.
Spirit po siedmiu rundach prowadziło aż 6:1. Przyznać, że mecz na Mirage był jednostronny to tak, jakby nic nie napisać. Pierwsza część spotkania zakończyła się zwycięstwem Spirit aż 10:2. W dalszych fragmentach meczów niewiele się zmieniło. Gracze z Europy Wschodniej pewnie kroczyli po brązowy medal. Ten zdobyli po zaledwie 16 rundach, wygrywając na Mirage'u aż 13:3. Tym samym zdobyli trzecie miejsce na imprezie w Krakowie.












