Święto esportu po raz drugi trafia do Krakowa. Poprzednio w 2017 roku rozgrywany w Tauron Arenie był PGL Major, kiedy sensacyjnym triumfatorem okazał się Gambit Esports. Teraz światowa czołówka Counter-Strike'a 2 ponownie odwiedziła stolicę Małopolski, lecz po raz pierwszy w ramach Intel Extreme Masters. Rozgrywki te przez ostatnie 11 lat gościł katowicki "Spodek". Teraz Kraków ma zamiar być jedną ze stolic światowego esportu.
Dust 2 zdecydowanie pod dyktando Brazylijczyków
Starcie lepiej zaczęło się dla Brazylijczyków, którzy rozpoczynali po stronie atakującej. Gracze FURII wygrali rundę pistoletową i szybko objęli przewagę wyniku oraz w ekonomii. Doświadczeni zawodnicy z Ameryki Południowej wykorzystali to i szybko objęli trzyrundową przewagę. Turcy byli w stanie wygrać dopiero w czwartej odsłonie i wtedy otworzyli wynik po swojej stronie. Ten moment najwyraźniej nadał wiatru w żagle Aurorze, gdyż błyskawicznie doprowadzili oni do wyrównania. Jednak w dalszych fragmentach to FURIA miała inicjatywę po swojej stronie. W efekcie Brazylijczycy na półmetku mapy prowadzili 7:5.
Reprezentanci Turcji po zmianie stron odegrali się na rywalach i wygrali pistoletówkę, co dawało im realną szansę na zwycięstwo na mapie wybranej przez siebie. Po chwili jednak FURIA niespodziewanie wygrała rundę przy posiadaniu słabszego ekwipunku i znów Aurora oddalała się od wyjścia na prowadzenie w mapach. Przewaga Brazylijczyków rosła regularnie.
Po 16. rundzie drużyna dowodzona przez FalleNa prowadziła już 10:6. FURIA zdecydowanie przeważała po zmianie stron i Aurora nie miała żadnego pomysłu na to, by przełamać defensywę rywala. Z każdą kolejną chwilą Brazylijczycy zbliżali się do zakończenia mapy. Ostatecznie wygrali na Dust 2 wynikiem 13:7 i tym samym objęli prowadzenie w całym spotkaniu 1:0. Teoretycznie zawodnicy z Ameryki Południowej mieli bardzo łatwą drogę do półfinału, gdyż druga mapa Mirage została przez nich wybrana.
FURIA dopełniła dzieła zniszczenia
Na otwarcie Mirage'a runda pistoletowa po raz kolejny trafiła na konto Brazylijczyków i wydawało się, że znów FURIA obejmie zdecydowane i szybkie prowadzenie. Jednak Aurora błyskawicznie doprowadziła do remisu 1:1, pomimo posiadania słabszego ekwipunku od rywala. Na początku zapowiadało to emocje na Mirage'u, lecz FURIA szybko przejęła inicjatywę i wyszła na prowadzenie 4:1 po stronie terrorystów. Wówczas Aurora wzięła przerwę taktyczną, by nieco wybić rywala z uderzenia to się udało. Turcy przerwali passę trzech kolejnych rund wygranych przez przeciwników.
Jednak nie na długo wybili z rytmu FURIĘ, która szybko odpowiedziała zwycięstwem w następnej odsłonie. Dominacja Brazylijczyków była większa z rundy na rundę. Po pierwszej połowie wygrywali na Mirage'u aż 9:3 i szanse Aurory na zwycięstwo w tamtym momencie były już iluzoryczne. FURIA nie zamierzała się zatrzymywać po zmianie stron. Dominacja nie ustawała, czego dowodem było zwycięstwo aż 13:4 i to drużyna FalleNa w imponującym stylu zameldowała się w półfinale.










